FANDOM


Fineasz rozmawia z kobiętą pracującą na lotnisku w Danvilla, która miała wysłać Pepe do Fineasza.

Kobieta: Witam panie Fineaszu Flynn. Pański dziobak uciekł z naszego samolotu. Mamy doniesienie,że jest w Szwajcarskich Alpach. Proszę tam polecieć i poszukać dziobaka. Serdecznie pozdrawiam.

Fineasz: Posłuchaj paniusiu! JEŻELI MOJEMU PEPE COŚ SIĘ STAŁO TO OSOBIŚCIE SIĘ TAM DO WASZ WYBIORĘ I NOGI WAM POWYRYWAM. Również serdzecznie pozdrawiam.

Fineasz odkłada telefon.

Fineasz: Ferb złe wieści. Pepe w Szwajcarii. Uciekł z samolotu. Musimy mu pomóc! Leć do Szwajcarii. Natychmiast!

W czasie lotu Szwajcarii, drużyna nr.1 świętuje swoje kolejne zwycięstwo.

Buford: Wiedziałem, że tym razem też wygramy.

Izabela: Według mnie to bardziej szczęście zdecydowała.

Buford: Niczego nie można pozostawić przypadkowi.

Izabela: Ja się cieszę, że nie mam już niebieskich włosów.

Buford: A ja już nie mam afro.

Izabela: Nic nie jest wieczne.

Tymczasem w klasie turystycznej, siedzą dwie pozostałe drużyny.

Drużyna nr 2:

Briana: Musimy się ogarnąć, bo już straciliśmy 2 zawodników.

Dakota: Ale co takiego moglibyśmy zrobić?

Briana: Jeremiasz. Natalie uznała twój związek z Fretką jako skodliwy, ale dla drużyny może okazać się jednak korzystny.

Jeremiasz: Co masz myśli?

Briana: Po prostu bierz od niej informacje na temat jej drużyny, co pomoże nam w wyzwaniach.

Jeremiasz: Ale ja tak nie mogę.

Briana: Zrób to dla drużyny!

Drużyny nr.3:

Madison: Znowu na 2 miejscu. Weście sie ogarnijcie ludzie!

Vanessa: To może zrób coś więcej, np. przestań narzekać!

Madison: To wy może wy lepiej się starajcie.

Vanessa: Tak samo jak ty!

Madison: Właśnie! Słuchajcie się mnie, a wszystko będzie dobrze.

Vanessa: Zobaczymy.

Kathrene: Można spróbować.

W Szwajcarii, Ferb wylądował na lotnisku w Bernie,a następnie wszyscy się udali w fragment Alp, gdzie znajduję się Pepe.

Fineasz: Pepe, Pepe. Gdzie jesteś?

Przychodzi Pepe.

Fineasz: O tu jesteś Pepe. Nic ci się nie stało? Lotnisko Danvile miało Cię nam dostarczyć jeszcze w Szwecji.

Będziesz naszą maskotką. No chodź!

Fineasz bierze Pepe na ręce.

Fineasz: Dobra. Mieliśmy być we Francji, ale nie będziemy marnować paliwa. Jesteśmy teraz we Szwajcarii i jako i już są tu Alpy, będziecie jeździć na nartach. A i jeszcze parę ogłoszeń. Pierwsze to,że zawodnik Dakota Star Dundersztyc z powodów nienznanych.

Jeremiasz: Ale teraz w naszej drużynie jest 3 zawodników.

Fineasz: Spokojnie. Załatwiliśmy zastępstwo za nią, ale w tej chwili jest we Francji, podobnie jak 2 nowych prowadzących.

Izabela: To tu będą jeszcze jaczyś prowadzący?

Fineasz: Tak. Jeden z nich jest bezrobotny, ale występuje w bardzo znanym i lubianym serialu telewizjym. Pochodzi z Polski,a dokładniej z Wrocławia.

Fretka: A skąd wyżcie go wzieli?

Fineasz: Bardzo nam się spodobał jego serial i postanowiliśmy,że damy mu pracę jako prowadzący. Drugi nowy prowadzący jest gansterem i pochodzi ze znanej gry, ale spokojnie nie powystrzela wasz.

Izabela: A skąd on wogóle jest?

Fineasz: Pochodzi z fikcyjnej miejscowości, ale o tym później. Musimy idź na stok

Chwilę później, na stogu:

Fineasz: Abyśmy wszyscy zobaczyli jak wygląda szlalom obejrzyjmy film, jak wygląda slalom.

File:Erika Terai als voorloper bij de slalom wedstrijd, -8 feb 2013 a.webm - Wikimedia Commons  [Klijkin i obejrz]

Fineasz: Dobra. Wiecie już jak to wygląda. Z każdej drużyny wystartuje jeden zawodnik. Bramek jest dla wasz 25. Wygrana w slalomie decyduje jak najmniejszy czas,a i oczywiśćie musimy wam dać kaski.

Fretka: Udajacie tylko,że troścycie sie nasze zdrowie?

Fineasz: Proszę bardzo Fretka, ty jedziesz pierwsza!

Fretka: Ale ja nie umiem jeździć!

Buford: A jednak nie zawsze jest to moja wina!

Fretka: Tylko tym razem, Buford!

Buford: Tak, ale ja zawsze na koniec odcinka zostaje bohaterem!

Izabela: Z tym to mogę się nawet zgodzić.

Fretka: Może mnie też się uda!

Buford: Zobaczymy!

Fineasz: Dobra. Drużyna 2, kogo wybiera?

Jeremiasz: Narada!

Drużyna nr.2 sie nardza.

Jeremiasz: Ale nie będę się ściagał z Fretką!

Briana: Dlaczego, nie?

Jeremiasz: Nie mogę.

Briana: No to kto pójdzie?

Stephanie: Ja się zgłaszam!

Jeremiasz: Dzięki, Stephanie!

Fineasz: A kogo wybiera drużyna 3?

Vanessa: Ja się podejme tego wyzwania.

Fineasz: Dobrze. Idźcie założyć nary!

Fretka, Stephanie i Vanessa ubrały narty.

Fineasz: Dobrze. Zmienilśmy tylko trochę zasady slalomu. Każda z wasz pojedzie solo na czas. Ta, która będzie miała najmniejszy czas wygra. Fretka proszę ty pierwsza.

Buford: Pokaz nam jak ratujesz honor drużyny jak zwykle ja to robię.

Fretka: Ech, dobra. Może sie uda.

Fretka odpycha kijkami i rusza.

Fretka: Uda się!

Fretka jedzie powili na wprost, ale nagle skręca w prawo.

Fretka: Pomocy!

Buford: Sama muszisz sobie poradzić!

Fretka upada na ziemie, skąd dalej sturlała się na ziemie.

Fineasz: No cóż nie udało ci się, Fretka.

Izabela: Fretka, żyjesz?

Fretka (na dole stoku): Bywało lepiej!

Fineasz: Dobra. Teraz Stephanie!

Stephanie: Dobrze. Jestem gotowa.

Stephanie bierze kijki i odpycha się.

Fineasz: No już lepiej zaczeła od Fretki.

Stephanie przejechała przez pierwszą bramkę, a następnie perfekcyjnie przejechała przez drugą.

Fineasz: Idealny początek.

Stephanie nagle mam problem z utrzymaniem się na nartach.

Stephnaie: Mam problem.

Jeremiasz (Krzycąc): Stephanie, uda ci się!

Briana: Wiesz. Sam mogłeś pojechać.

Stepahnie nagle wypada z trasy i upada.

Fineasz: A już było tak dobrze.

Stephanie: Nic mi nie jest!

Fineasz: Dobra. Może Vanessa lepiej pojedzie od swoich poprzedniczek.

Venessa: Raczej tak.

Vanessa ustawia się na stracie i zaczyna zjeźdzać.

Fineasz: Niech chociaż tobie się uda.

Vanessa perfekcyjnie zaliczyła pierwsze trzy bramki.

Angelina (krzycąc): Vanessa! Uda ci się!

Venessa niemal idealnie zaliczyła następne bramki.

Fineasz: Już lepiej jej wyszło.

Vanesso bardzo ładnie zaiczyła ostatnią bramkę.

Fineasz: Już drużyna 3 zaczyna wygrywać.

Angelina: Vanessa. Jesteś super!

Olivia: Gratulacje!

Fineasz: Teraz następna konkurencja to powinien być gigant szlalom i zjazd, ale my zrobimy sobie biegi narciarskie. Dobra, chodźcie do nich na dół.

Na dole:

Fineasz: Nieźli Vanesso, gdzie się tego nauczyłaś?

Vanessa: Jeździłam kiedyś dużo na nartach.

Angelina: Jesteś super!

Stephanie: Kiedyś też trochę jeździałam, ale to było dawno.

Jeremiasz: Ale i tak Ci dziękuje.

Fineasz: Dobra. 1 punkt dla drużyny 3. Dobra, teraz wybierzcie po 3 zawodników z każdej drużyny do biegów narciarskich. Z drużyny 2 pobiegną wszyscy. Drużyny 1 i 3 kogo wybieracie?

Drużyny sie naradzają. Pierwsza się zdecydowała drużyna 1.

Izabela: Ja, Selena  i Baljeet.

Fineasz: Dobra. Drużyny 3 czas minął. Wybierajcie!

Madison: Angelina, Olivia i Kathreene.

Kathreene: Ja nie!

Madison: Ja wybrałam, więc idziesz!

Fineasz: Nie kłócie się nie mamy na to czasu. Wy wszyscy załóżcie narty!

Izabela, Selena, Baljeet, Stephanie, Briana, Jeremiasz, Kathreene, Angelina i Olivia ubierają narty.

Fineasz: Dobra? 3...2...(dzwoni telefon). Czekajcie chwile.

Fineasz odbiera telefon.

Fineasz: Dzień dobry...Jest gotowy...Tak, jesteśmy w Szwajcarii..Wiesz jazda na nartach niezbyt im idzie, ale co mam zrobić...

Baljeet: Możemy już?

Selena: Nie, Baljeeet tak jest dobrze.

Fineasz: Czekajcie. (do telefonu) Tak, będzie służbowy, ale kto wie może przyda nam się do czegoś więcej....

Baljeet: Możemy już?

Fineasz: Dobra...

Zawodnicy stratują.

Fineasz: Ej to nie było do wasz....Rany oni uciekli...ale w tym odcinku dostajemy nowy samochód służbowy, więc nic mi nie zepsuje już humoru.

Zawodnicy mocno machali kijkami. Na przodzie już ustawili się: Izabela, Jeremiasz i Kathreene. Za nimi byli tuż: Olivia, Angelina i Briana. Na samym końcu były: Stephanie, Selena i Baljeet.

Izabela: Hej Jeremiasz, a może na jakiś czas zerwałbyś z Fretką.

Jeremiasz: A ty na jakiś czas przestaniesz podkochiwać się w Fineaszu?

Izabela: Skąd to wiesz?

Jeremiasz: Każdy to wie.

Izabela: Nie rozmawiajmy o tym.

Jeremiasz: No właśnie, też nie chce o tym gadać.

Jeremiasz przyszpiesz.

Izabela:Czekaj!

20 minut później, zawodnicy przejechali 1 km. Na czele byli: Jeremiasz, Izabela, Olivia i Kathreene.

Izabela: J-jjjj, Jeremiasz słuchaj naszym drużyną to się nie podoba.

Jeremiasz: Tak, wiem. Podobno będziemy je sabotować, by nawzajem sobie pomagać. Pogadamy o tym później, ok?

1 godzinę później, wszyscy byli już na mecie.

Fineasz: Dobra, Jeremiasz był pierwszy, druga- Izabela, trzecia - Kathreene, czwarta - Olivia, piąta - Angelina, szósta - Briana, siódma - Stephanie, ósma - Selena i ostatni - Baljeet. Sprawdźmy ile punktów otrzyma każda z drużyn. Ferb proszę obliczyć wyniki.

Ferb: Dobrze. Drużyna 1 ma: drugie miejsce, ośme i ostatnie miejsce, czyli 2+8+9=19, Drużyna 2 ma: pierwsze miejsce, szóste i siódme, czyli 1+6+7=14, drużyna 3 ma: trzeci miejsce,czwarte i piate, czyli 3+4+5=12. Duży punkt dostanie, ta drużyna, która ma najmniejszy winik, czyli drużyna 3.

Fineasz: Widzicie. mimo,że Jeremiasz wygrał. to nie jego drużyna wygrywa. Czyli druzyny 2 i 3 mają po jeden punkt. Została jedna konkurencja, która zdecyduje o potrójnym remisie lub o wygranej jednej z drużyn. Chodźcie za mną.

Wszyscy idą za Fineaszem na skocznie narciarską.

Fineasz: Nie boicie wysokości, mam nadzieję.

Izabela: Nie będziemy chyba skakać.

Fineasz: Przykro mi, ale musice. Ocenimi wasz tylko, jak daleko skoczycie i lecimy do Francji.

Fretka: A jak wysoko, mamy skakać?

Fineasz: Co najwyżej na 50 m, więc kto jest gotów?

Buford: Ja się zgłoszę.

Fineasz: Dobrze. Buford założ narty.

Buford zakłada narty i skacze.

Buford: Ja lecę.

Buford nagle leci,ale zaraz potem upada.

Fineasz: 3 m. No nieźle. Jego ciężar na to nie pozwolił. Ok, zawodnik z drużyny 2 to...

Jeremiasz: Ja.

Fineasz: Dobra.

Fretka: Jeremiasz, jesteś wielki.

Izabela: Nie wspieraj go. Jest w innej drużynie.

Fretka: Ale i tak mam prawo.

Izabela: Przykro mi, ale cała drużyna się zgodziła.

Fretka: Co?

Baljeet: Też tak twierdzę.

Selena: I ja.

Sophie: I ja.

Jeremiasz: Dobra to ja skacze.

Jeremiasz zdjeźdza na dół i leci na 25 m.

Fineasz: No ładnie. Teraz, drużyna 3.

Vanessa:Ja.

Vanessa bierze i narty i skoczył na odległość: 26,5 m.

Fineasz: O drużyny 3 wygrywa wyzwanie we Szwajcari o 1,5 m. W nagrodę dostaniecie bonus w następnym wyzwaniu we Francji, a co tam będzie dowiemy się za chwilę.

Buford (krzycąc): Nikt się mnie spyta, czy żyje?

Później we Francji:

Fineasz: No jesytesmy w we Francji,a dokładniej w Paryżu. Jeteśmy w światowej stolicy mody i niech nikt sobie nie myśli,że będziemy się wdprapywać na Wiezę Eiflla, bo to było by zbyt banalne. Dobra, mamy jeszcze godzinę Zdążymy pojechać po nasz nowy samochód służbowy.

Fretka: Macie nowy samchód?

Fineasz: Dobra, chodźcie za mną.

Chwilę później, przed salonem samochowym:

Fineasz: Wy tu chwilę poczekajcie, ja i Ferb pójdziemy po kluczyki.

Fineasz i Ferb wchodzą do środka.

Vanessa: Ciekawe jaka to marka?

Izabela: Pewnie jakiś tam jest.

Buford: A może im też go im ukradnie. Podobnie jak ich limuzynę na początku sezonu.

Nagle otwierają się drzwi salonu samochodowe, pojawia się też dym, a w nim widać cień nowego samochodu.

Madison: Zaraz zobaczymy co oni tam mają.

Fineasz i Ferb wyjeźdzają ze mgły i prezentują swój supersamchód jakim jest biało-niebieski Buggati Veyron Super Sport. Zawodnicy są pod wrażeniem.

Buford: Wow. To naprawdę on?

Jeremiasz: Supersamochód.

Fineasz i Ferb wychodzą z auta.

Fineasz: I co? Robi wrażenie, nie?

Fretka: Skąd wyście mieli na niego pieniądze?

Fineasz: To było tak. To służbowy samochód, więc dostaliśmy 15% rabatu. Następnie trochę się uzbierało z rzeczy typu Most Wanted i jeszcze inne źródła.

Buford próbuje dotknąć auta.

Fineasz (do Buforda): Nie macać go. Kosztuje 4 mln $.

Izabela: Fajny wóź.

Fineasz: No wiem, ale nie będziemy resztę odcinka spamować naszym nowym wozem. Musimy gdzieś iść.

Wszyscy idą na wybieg mody. Fineasz i Ferb wjechali swoim wozem przez duże drzwi.

Fineasz: Co prawda nie jest to Mediolan, ale urządzimy sobie pokaż mody tutaj. A i jeszcze bym zapomniał. Mamy 2 nowych prowadzących i nowego zawodnika. Ponzajcie ich,a teraz patrzcie tam!

Wszyscy patrzą na kurtynę.

Fineasz (przez mikrofon): Główny bohater słynnego polskiego serialu komediowego. Wiecznie szukający pracy i pijący piwo. Oto on, głwny bohater Świata według Kiepskich - Ferdynand Kiepski.

Kurtyna opada,a za nią stoi właśnie on. Następnie podchodzi do niego Fineasz.

Fineasz: Witam, panie Ferdku. No i jak cieszy się pan z nowej pracy?

Ferdynand: Kurde, ja mam pracę w telewizji, ale zawsze tam jestem.

Fineasz podaje rekę nowemu prowadzącemu.

Fineasz: No mam nadzieję,że to będzie dobry początek z nowej współpracy?

Ferdynand: Mam nadziję.

Fineasz: Zapoznaj się też z naszymi zawodnikam.

Ferdynand: Miło mi wasz poznać.

Fineasz: Bardzo nam się podobał twój serial o postanowiliśmy cię wziąść do naszego programu. Daliśmy ci też mały głośnik by tłumaczył język polski na angielski.

Ferdynand: Kurde, fajnie.

Fineasz: Ferdek, proszę usiąść tam! A teraz zapoznamy się z drugim nowym prowadzącym. Kurtyna.

Kurtyna ponownie zasłania scenę.

Fineasz (przez mikrofon): Oto główny bohater najlepiej sprzedajnej gry w historii konsoli PlayStation2. Ganster pochodzący z fikcyjnego miejsca. Dzięki swoim znajomość osiągnał wielki sukces. A to właśnie on, główny bohater Grand Theft Auto: San Andreas - Carl CJ" Johnson.

Kurtyna jeszcze raz opada, a na scenie stoi Carl.

Fineasz: Witam panie Carlu Johnsonie. Proszę nies strzelać.

Carl: No siema Fineasz. Dzięki,że załatwiłeś mi tu pracę.

Fineasz: Nie ma za co. Bardzo lubimy pana grę i postanowiliśmy damy panu pracę tutaj.

Carl: Też się cieszę.

Fineasz: Wzajemnie. Proszę poznaj naszych zawodników.

Carl: Serdecznie miło miło jest mi wasz poznać.

Fineasz: Proszę dołącz do nich,a teraz poznajmy jeszcze nowego zawodnika. Oto ona  - Emily Thomson.

Przychodzi Emily.

Emily: Cześć wam wszystkim.

Buford: Emily, tęskniłem za tobą.

Emily: Ja za tobą też, Buford!

Fineasz: Później tam sobie poramnsujecie. Teraz musimy w końcu zacząc wyzwanie. Zrobimy sobie pokaz mody. Teraz wylosujemy kto co będzie musiał zaprojektować.

Fineasz bierze kask z karteczkami.

Fineasz: W moim kapeluszu, no powiedźmy,że w kapeluszu, znajdują się karteczki z rodzajami strojów jakie musicie zaprojektować. Proszę drużyna 1 losuje pierwsza,żeby nie było ja wylosuje.

Fineasz losuje.

Fineasz: No i macie...strój kąpielowy.

Buford: Ja w nim wystąpie.

Wszyscy pozostali: NIEEEEEE!

Buford: Jak tam chcecie, ale nie wiecie co tracicie.

Fineasz: Drużyna 2 ma  strój sportowy, a drużyna 3 ma sukienkę.

Carl: Będzie chyba co oglądać.

Fineasz: Aaa i modele też będą losowani. Wylosowalismy ich wcześniej. Drużyna 1- Selena, na szczęście nie Buford, drużyna 2 - Stephanie, drużyna 3 - Hermiona.

Madison: Ej czy to jakiś żart? My mamy ją ubrać?

Fineasz: Wiem, mieli tym razem szczęście.

Madison: Ale ona...

Fineasz: Nie kłoć się z prowadzącym! Więc to będzie tak: każda drużyna dostanie trochę pieniędzy na ciuchy. Drużyna 3 dostanie 2000 Euro jako,że wygrała wyzwanie we Szwajcarii. Drużyna 2 dostanie 1000 Euro, a drużyna 1 tylko marne 500 Euro. Żeby było trudniej, modele nie idą za wami. Musicie samy stwierdzić czy dany ciuch na pewno będzie pasował na modele. Może macie jakieś pytania?

Madison: Czy u nasz ktoś inny może pozować?

Fineasz: Nie.

Później:

Drużyna nr.3:

Madison: Wiecie co? Myślę,że oni celowo dobrali nam ją,żebyśmy nie wygrali.

Vanessa: A czemu mieli by, coś takiego zrobić?

Madiosn: A kto mógł być gorszym modelem niż Hermiona?

Vanessa: Jak to kto? Buford.

Madison: Buford nie pozuje.

Olivia: To by było zbyt straszne.

Madison: Ale nam został przyznany najgorszy zawodnik z drużyny.

Olivia: To mamy pecha.

Madison: Może nie koniecznie. Drużyna 1 i 2 jest w konfikcie.

Vanessa: Chodzi o związek Fretki i Jeremiasza?

Madison: Tak. Jak mówi stare przysłowie: Tam gdzie dwóch bije, tam trzeci korzysta.

Vanessa: Czyli chcesz to wykorzystać by zdobyć przewagę dla drużyny?

Madison: Dokładnie.

Vanessa: I jak chcesz to zrobić?

Madison: Mam już na to plan. Posłuchajcie.

Tymczasem, drużyna 1 stoi przed pewnym sklepem:

Fretka: Buford, co to jest za sklep?

Buford: Nie widać? Sex Shop.

Fretka: Buford, ty zboczuhu.

Buford: Co? Mamy zaprojektować strój kąpielowy.

Fretka: Taa, ale takiego stroju nie można kupić w innym sklepie.

Buford: Tu też coś fajnego można kupić.

Fretka: Już wolę nie wiedzieć co oni tam sprzedają.

Baljeet: Jesteśmy nieletni, więc nasz nie wpuszczą.

Buford: Niech to zapomniałem.

Izabela: To może chodźmy gdzieś indziej.

Drużyna nr.2:

Briana: Hej Jeremiasz jak ci idzie z Fretką?

Jeremiasz: Dobrze.

Briana: Skoro nie chcesz z nią zerwać to może weź od niej kilka informacji, które nam pomogą.

Emily: Jestem tu nowa, więc nie za bardzo wiem o co chodzi.

Briana: Jeremiasz chce nam pomóc, czyż nie?

Drużyna nr.3:

Vanessa, Olivia, Angelina i Kathrene oglądają sukienki.

Kathrene: Aż bym chciała tu bym kupić coś dla siebie.

Olivia: Myślicie,że czarny na nią pasuje?

Vanessa: Ma niebieskie włosy. Jak by wyglądała w czarnej sukience, jeśli ma takie włosy.

Kathrene: Niebieski i czarny nie pasują do siebie? Według mnie czerń pasuje do wszystkiego. Z tego co widzę połowa naszej drużyny ubiera się na czarno.

Angelina: A może kupmy jej coś kolorowego?

Kathrene: Jaki według ciebie kolor pasuje do jej niebieskich włosów?

Angelina: Biały?

Kathrene: A to ma być suknia ślubna?

Do sklepu wchodzi Madison.

Madison: Chodźcie za mną. Mam małą niespodziankę.

Wszyscy idą za Madison w uboczne miejsce.

Vanessa: Dobra, co to takiego?

Madison: Zdobyłam trochę heroiny.

Drużyna jest w szoku.

Vanessa: CO? To narkotyki! Pozbądź się ich! Skąd ty je wogóle masz?

Madison: Dilerów we Francji też nie brakuje.

Vanessa: Co chcesz z tym zrobić?

Madison: Selenie i Stephanie napewno im zasmakuje.

Vanessa: To nielegalne.

Madison: Jeśli wszystko pójdzie tak jak planuje to wygramy.

Vanessa: Chce im to dać? Jak?

Madison: Teraz wszyscy są przejęci Fretką i Jeremiaszem. Nawet nie zauważają jak im to podaje. Na wybiegu będzie wtedy bardzo śmieśnie,a Hermiona w porównaniu do nich będzie świetną modelką. Zaufajcie mi.

Drużyna 2:

Emlly: Strój sportowy, tak? To nic trudnego.

Briana: Kupi się jej jakąś bluzkę sportową i coś tam jeszcze.

Jeremiasz: Kupmy byle co. Liczy tylko, czy się na pewno spiszę na wybiegu.

Briana: Ona się nie boi. Podobno jest tanceką.

Drużyna 1:

Fretka: Myślicie,że w jakim kolorze najlepiej by wyglądała?

Izabela: To moja kuzynka, więc ja wiem najlepiej. W różowym.

Fretka: W różowym? Może takie się znajdzie.

Baljeet: Ale co my jej kupimy za 500 Euro?

Fretka: To tylko strój kąpielowy, ale może starczy na nam na jeszcze jakiś dodatek.

Później, wszyscy byli już na wybiegu:

Fineasz: Ok, wszystkie drużyny mają swoje ubrania. Muszę teraz przebrać w nie swoich modeli.

Drużyna 1:

Izabela: Selena, mamy dla ciebie różowy strój kąpielowy. Zapłacilśmy 250 Euro za strój i jeszcze 75 Euro za okularki i 25 za kokardę.

Buford: Dzięki mnie dostaliście znizkę

Selena: Dobra, przebiorę się, ale nie jestem pewna.

Baljeet: Nie martw się. Wszystko pójdzie dobrze.

Drużyna 2:

Jeremiasz: Mamy prosty i originalny strój sportowy.

Stephanie: Fajnie.

Jeremiasz: Ale nie boisz się występów na scenie?

Stephanie: Jestem tancerką. Myślę,że sobie poradzę.

Drużyna 3:

Vanessa: Madison. Kiedy ty im to dasz?

Madison: Mam już pewien plan.

Madison wychodzi.

Hermiona: O co chodzi.

Vanessa: Jakiś francuski diler sprzedał Madison heroinę i teraz chce ją podać: Stephanie i Selenie,żebyś ty wygrała.

Hermiona: Ale to oszustwo.

Kathrene: Ale warto zaryzykować.

Tymczasem Madison spotyka się z Bufordem.

Buford: No i jak masz te prochy?

Madison: Heroina? Tak.

Madison daje Bufordowi heroinę.

Buford: Pamiętaj o naszej umowie.

Chwilę później Buford podaje Selenie szklankę wody, gdzie były wsypana heroina.

Buford: Selena, napij się.

Selena: Dzięki, Buford.

Buford wychodzi i widzi Emiy niosiącą Stephanie wodę.

Buford: Emily, witaj.

Emily: Cześć, Buford. Tęskiniłam za tobą.

Buford: Tak, wiem. Masz (daje jej heroinę), wsyp jej to do wody. Potem ci wyjaśnię.

Później:

Fineasz: Dobra. Uczestnicy mieli proste zadanie, a przynajmniej na pierwszy rzut oka proste. Ale wreście poznamy efekty pracy uczestników. Będą ocenieni przez bardzo wymgające jury, a to napewno nie będą: 2 dzieci, bezrobotny i ganster. To będzie jury składające sie z najlepszych krytyków mody we Francji oraz najlepszi modele na świecie, ale wy ich nie zobaczycie. Dobra, końcę już gadkę. Jeszcze tylko spytam pozostałych prowadzących o pokazie.

Ferb: Może być całkiem nieźle.

Ferdek: Mają być niezłe jaja.

Carl: Nie znam się na tym.

Fineasz: Dobra. Drużyna nr.1 startuje: Selena. Proszę na wybieg.

Selena wychodzi pod wybieg w stroju kąpielowym, lecz pod wpływem heroiny szła bardzo dziwnie oraz machała rękami.

Za kulisami jej drużyna do jej krzyczała.

Fretka: Jej co ona robi?

Izabela: To miało wyglądać!

Fineasz: Selena, pewnie jesteś zezstresowana, ale co ty robisz?

Selena: Nie widać? Cięszę się,że tu jestem.

Fineasz: Proszę o chwilę przerwy. Muszi chwilę odpocząć.

Selena: To nie będzie koniecznie. Czuję się dobrze.

Fineasz: Nie słuchajcie jej. Potrzebuję chwilę przerwy. Selena chodź tu do mnie.

Selena podchodzi do Fineasza.

Fineasz: Selena, co się z tobą dzieje.

Selena zaczyna przytulać się do Fineasza.

Fineasz: Noo...

Selena: Kocham cię Fineasza, ale bardziej kocham Baljeeta.

Fineasz: Nie no, ona ewidetnie coś brała. Selena powiedź mi co.

Selena: Ja... ja...nie...ćpam.

Selena puszcza Fineasza i wybiega z budynku.

Fineasz: Carl, proszę idź za nią i przyprowadź ją spwrotem.

Carl: Już nie mam nic lepszego do roboty.

Carl biegnie za Seleną.

Carl: Selena, wracaj mi tu natychmiast!

Fineasz: Dobra, nie będziemy marnować czasu. Drużyna nr.2 zapozuje Stephanie. Zapraszam.

Stephanie wychodzi na wybieg i dzieje się z nią to samo co Seleną.

Fineasz: Nie no błagam ty też.

Stephanie: Ja nic nie....nie...brałam.

Fineasz: Ferb, weź ją na ubocze i spróbuj się dowiedzieć co z nią nie tak.

Ferb: Stephanie, chodź ze mną.

Stephanie: Dla ciebie wszystko.

Ferb zabiera Stephanie do szatni.

Ferb: Powiesz mi co ci jest?

Stephanie: Mi nic nie jest.

Ferb: Uspokój się!

Tymczasem, na wybiegu do Fineasza dzwoni telefon. Fineasz go odbiera.

Fineasz: Halo...Tak, bardzo mi przykro,ale...Ale oni nie mają doświadczenia...Przynajmniej wygląda na to,że coś brali...Nie, nie odchodźcie...Naprawdę dajcie im jeszcze 5 minut....Dobrze. Do widzenia.

Fineasz odkłada telefon.

Fineasz: Mamy 5 minut, albo sobie pójdą.

Ferdynand: Ha, ha.

Fineasz: Nie śmiej się, to poważna spra!a. A jest Carl i Selena?

Tymczasem Carl goni Selenę na ulicy. Na chwilę jednak się zatrzymują.

Carl: Selena, chodź tu do mnie! Ludzie się gapią.

Selena: Najpierw musisz mnie złapać!

Selena zaczyna uciekać dalej.

Carl: Cholera, wreście jakaś legalna praca, a już są problemy. Muszę gonić nastolatkę w stroju kąpielowym po Paryżu. Co jeszcze może się zdarzyć? No i dlaczego ona tak szybko biega?

Chwilę  później, paru Francuzów krzyczało do pewnej dziewczyny stojącej na dachu pewnego niskiego budynku.

Selena: Hej Carl tutaj jestem.

Carl: Selena. Co tam robisz do....Wejdź na dół!

Selena: Już się robi.

Selena szykuje się do skoku.

Carl: Ale nie tak!

Selena: Wszystki jest takie rozmazane.

Selena zaczyna kiwać.

Carl: A wara mi się poślizgnij!

Selena: Mam się poślizgnąć?

Carl: Nie! Masz się nie ruszać!

Selena: Nie mogę się utrzymać.

Carl: Nie! Cholera, muszę znaleźć sposób jak ją złapać.

Carl zauważa małą ciężarówkę, gdzie na naczepie są przywiązane materace. Właściciel stał przed nią i rozmawiał przez telefon. Następnie Carl ją sobie pożycza.

Selena: Ja zaraz skoczę.

Carl: To skocz chociaż na ciężarówkę!

Selena na materace.

Carl (do grupy ludzi): Rozejść się, to nie jest żadne widowisko!

Carl odwozi Selenę na wybieg.

Na wybiegu:

Fineasz: Ferdynand, wyjaśnij mi: co mogło pójść nie tak?

Ferdynand: Mnie nie pytaj. Ja tu nic nie wiem.

Fineasz: Nie wiem co mam robić.

Nagle do środka wjeźdza Carl z Seleną.

Carl: Nie pytajcie się, co tam się działo.

Fineasz: Nie będziemy. Ty też się nie pytaj, pokaz został odwałany. Jury zrezygnowało.

Przychodzi Ferb.

Fineasz: Ferb, co się stało z Stephanie?

Ferb: Heroina.

Fineasz: CO?

Ferb: Badania moczu to wykazały.

Fineasz: Kiedy ty robiłeś badania moczu?

Ferb: Nie pytajcie. Dajcie Stephanie parę godzin na odwyk. A co z Seleną.

Carl: Chciała skoczyć. Pożyczyłem sobie tą ciężarówkę, by nic jej nie stało.

Fineasz: Dlaczego one to zrobiły?

Ferb: Stephanie, mówiła,że nic nie wie.

Fineasz: Wiesz, ja bym jej nie wierzył w takiej sytuacji.

Tymczasem, za kulis to rozmowę obserwują drużyna nr.3:

Madison: Widzicie, jak teraz jest fajnie.

Vanessa: Fajnie? To był najgłupszy pomysł na świecie.

Madison: Czasami trzeba się poświęcić dla dobra drużyny!

Później, w samolecie:

Fineasz: Mamy złe wieści. Okazało się,że to była heroina. Selena i Stephanie nie będą tu obecne przez jakieś 6 godzin. Jednak przedstawienie muszi trwać, nie możemy przerwać z takiego powodu. Dlatego załatwiliśmy niezłą modelkę z, którę jutro będzie pozować.

Jutro (Selena i Stephanie już wróciły) Fineasz, Ferb, Carl i Ferdyand siedzili przed śceną, a zawodnicy stali za sceną:

Fineasz: Więc, tak ja mówi stare przysłowie: Przedstawienie muszi trwać. Udało nam się też, by nasze jury wróciło. Musimy im dać ciasto. Ale dobra: przebierzcie się.

Chwilę później:

Fineasz: Nie martwcie się, to nie jest wstyd przgrać, ale i tak trzeba to zrobić. Zapraszam na scenę pierwszego zawodnika: Selenę Sun.

Selena w stroju kąpielowym, wychodzi na scenę, trochę się lęka, ale powoli idzie.

Fineasz: Nie streszuj się! To nic takiego.

Selena idzie dalej, a następnie prezentuję się, choć nadal trochę się boi. Następnie bardzo szybko poszła z powrotem za kulisy.

Fretka: Selena, dobrze się spisałaś.

Fineasz: Dobra, teraz zapraszam na scenę Stephanie Winner.

Emilly: Poradzisz sobie?

Stephanie: Jestem tancerką, nie boję się tłumu.

Stephanie wychodzi na wybieg w sportowym stroju, śmiało idzie naprzód, również nie bała się zaprezentować, następnie dumnie wraca za scenę.

Jeremiasz: Świetnie ci poszło.

Emily: Nie bałaś się?

Stephanie: Nie bardzo.

Fineasz: Dobra, czas na trzeciego zawodnika: Hermionę Vitaris.

Hermiona ubrana w zieloną sukienkę, wychodzi na wybieg.

Madison: Nie schrzań tego!

Kathrene: Ha,ha. Prawie się uśmiałam.

Hermiona bardzo powoli idzie naprzód.

Fineasz: No chodź, nie stresuj się.

Hermiona idząc dalej, zaczyna patrzeć w górę.

Fineasz: Hermiona, tu jesteśmy.

Hermiona idzie dalej, a następnie próbuje zapozować.

Ferdynand: Dobrze, jej idzie.

Hermiona zaczyna biec bardzo szybko w kierunku sceny, prawie się też potkneła.

Fineasz: No i to było na tyle. Wyniki zostaną ogłoszone po naradzie.

Chwilę później:

Fineasz: Sędziowie podjeli decyzję. Najlepszy model zabierze swoją drużynę do pierwszej klasy. Co prawda, miało być jeszcze jedzenie francuskiej kuchnii, ale ktoś genialny wziął tu heroinę i, dlatego nie możemy tego organizować. Jeszcze nasz oskarżą,że jeszcze wasz tym faszerujemy. Teraz musimy skończyć wyzwanie, aha i jeszcze zwycięzcą pokazu mody jest......Drużyna nr.2 i modelka Stephanie.

Drużyna nr.2 zaczyna się cieszyć wygraną.

Stephanie: Wiedziałam,że dam radę.

Fineasz: Proszę. Mamy nawet bonus. Wrócicie do samolotu limuzyną.

Przed budynkiem, podjeźdza limuzyna.

Fineasz: Już jest. Wy wrócicie do samoloty pół godziny szybciej od innych.

Zawodnicy drużyn 2 wsiadają do limuzny.

Fineasz: A wy wrócicie do samolotu na piechotę,ale musimy też ogłoszić przegranego,a jest nim drużyna nr.3. Przykro mi.

Madison: To było oczywiste.

Fineasz: Wracacie na lotnisko, na piechotę.

W samolocie:

Madison, Kathrene i Angelina ze sobą rozmawiają.

Madison: Słuchajcie, zrobiłam to dla drużyny.

Kathrene: Ale ci nie wyszło.

Angelina: A ktoś ci pomagał.

Madison: Nie. Ale słuchajcie Vanessa mi przeszkadzała.

Kathrene: Taa jasne, Vanessa ci przeszkadzała.

Madison: Możecie mi nie wierzyć,ale naprawdę ja chce dobrze dla drużyny. Dzisiejszy plan nie zbyt wypalił ale po tym jak wyelimujemy Vanessę wszystko pójdzie dobrze.

Kathrene: W sumie nie mam nic lepszego do robotu.

Angelina: Ja też w sumie.

Madison: Dzisiaj głosujemy na Vanessę.

Później, na ceromoni eliminacji drużyny nr.3:

Fineasz i Ferb wjeźdzają do samolotu przez tylną klapę, swoim nowym Bugattim. Następnie wychodzą z niego.

Fineasz: Ech, sprawa heroiny będzia musiała poczekać do następnego odcinka,ale dobra idźcie głosować.

Głosowanie.

Fineasz: Dobra skończmy to szybko! Bezpieczni są: Olivia, Angelina, Kathrene,a także bezpieczna jest....Hermiona,a osobą, która dziś odpadnie jest....Vanessa.

Vanessa:Co? Jak?

Fineasz: Otrzymałaś 3 głosy, 2 głosy były na Madison i 1 na Hermionę. Więc żegnaj Vanesso. Proszę oto spadochron.

Vanessa: Ale my jeszcze nie polecieliśmy.

Fineasz: No to, wyjdź spokojnie przez klapę.

Vanessa: No to, idę. Cześć.

Vanessa wyszła z samolotu.

Fineasz: Ferb, idź za stary. Muszimy już wysztartować.

Później:

Buford i Madison spotykają się.

Buford: Masz?

Madison: Tajny dziennik mojej drużyny? Tak, bierz go.

Buford: Mam nadzieję,że zostaniemy partnerami.

Madison: Hmm.... Raczej nie.


Koniec.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki