FANDOM


Nowy Jork:

Trwa właśnie spotkanie członków włoskiej mafii. Salvatore, Mario, Ezio, Vito, Fineasz i Ferb siedzieli na fotalach.

Salvatore: Witam was na pierwszym spotkaniu mafii w USA od bardzo dawna. Dobrze pewnie wiecie, że nasze wpływy w Europie Zachodniej zostały zabezpieczone, dlatego mogliśmy się udać do Ameryki.

Mario: Teraz mamy nadzieję, że w najważnieszym kraju świata, zdobędziemy jak najwięcej wpływów.

Salvatore: Te sprawy omówimy ważne sprawy. Ale na razie poznajcie moją córkę. Marcella, pozwól tu.

Na progu drzwi pojawiła się piękna niebieskooka z czarny długimi włosami dziewczyna. Była to właśnie Marcella - córka dona. Ferbowi właśnie wpadła ona w oko.

Marcella: Benvenuto (Witajcie)

Salvatore: Marcella, sedere (usiądź). Wybaczcie jej, jeszcze się nie nauczyła się mówić po angielsku. Dogadacie się z nią po włosku.

Marcella usiadła na miejscu obok ojca.

Salvatore: Teraz omówimy ważne sprawy. Dzięki Vito i jego kuzynom nasi wrogowie stracili bardzo wpływowych ludzi. Mianowicie Pan Ling nie żyje, Władimir nie żyje i są to nasze pierwsze sukcesy w Ameryce.

Mario: Pragnę żauważyć, że śmierć tych panów nadszarpnęła nieco stosunki między Rosjanami a Triadami.

Salvatore: Właśnie m.in na tym polega ta praca. Musimy eliminować swoich wrogów, byśmy potem sami brali jak najwięcej nagrody.

Tymczasem:

W nowym domu Vito:

Loren sprytnie upozorowała śmierć. Miała pod bluzką kamizelkę kuloodporną. Dziewczyna po rzekomym zabójstwie zamknęła oczy i wstrzymała oddech, dzięki tem u Agent Borys uzał ją za martwą. Mimo to dzewczyna jednak krwawiła. Loren próbował krzeczeć, lecz nikt na dole jej nie słyszał.

W tym czasie do środka wrócił Jeremi. Światło już działało.

Jeremi: Skrzyneczka naprawiona. Loren, możesz zejść!

Dziewczna jednak nie zaszła, nie słyszała go nawet.

Jeremi: Loren!

Jeremi postanowaił sprawdzić co z jego siostrą. Poszedł na górę i zobaczył ją zwijającą się z bólu. Chłopak widząc swoją siostrę w takim stanie podbiega do niej.

Loren: Jeremi, proszę pomóż mi.

Jeremi: To rana postrzałowa! Jak to się stało?

Loren: POMÓŻ MI!

Starszy brat pobiegł do Buforda, Nicole, Izabeli i Luka.

Jeremi: Chodźcie ze mną na górę! Szybko!

W ty samym czasie:

Autostrafa między Danville, a Nowym Jorkiem. Agent Borys jedzie samochodem i drzwoni do Iwana.

Agent Borys: Szefie. Potwierdzam Loren Rarity została zlikwidowana. Nie będzie już nam sprawiała więcej kłopotów.

Iwan: Dobra robota. Pieniądze zostaną przelane na twoje konto.

Agent Borys kończy rozmowa z szefem. Jedzie on dalej autostradę do Nowego Jorku.

Wracamy do spotkania włoskiej mafii:

Salvatore: Osłabiliśmy nieco Triady i rosyjską mafią, ale mamy jeszcze 2 innych wrogów. Jest to japońska Yakuza oraz Kartel z Kolumbii.

Mario: Musimy się najpierw dowiedzieć jakie zamiary mają ich przywódcy.

Salvatore: Dowiedzmy się chociaż, kto nimi rządzi.

Vito: Ja to odkryłem. Mafią rosysjką rządzi Iwan Sorokoin. Światowym przywódcą Triad jest niejaki Wei Lu. Przywódcą Kolumbijczyków jest Carlo Mendez. Niestety, nie dowiedziałem się kto rządzi Yakuzą, ale wiem, że to kobieta.

Salvatore: Dobrze, że to wiesz, Vito. Widać, że umiesz szukać. Niech twoi kuzynie biorą z ciebie przykład.

Fineasz: Mogę coś powiedzieć?

Salvatore kiwnął głową na znak, że tak.

Fineasz: Chciałbym wiedzieć co, możemy zrobić by osłabić naszych wrogów.

Salvatore: Widzę, że chcesz się uczyyć. Podoba mi się to. Vito jednak muszi wam to wyjaśnić po przyjęciu.

Vito: Zadbam o to.

Salvatore: W każdym razie panowie. Najpierw musimy osłabić naszych rywali w Nowym Jorku, potem zajmiemy się resztą miast. Mario, porszę powiedz mi jakie wpływy mają gangi w tym mieści.

Mario: Z tego, co dowiedziałem. Nowym Jorkiem w większości rządzą Rosjanie i Triady. Nieco mniejszy wpływ ma Yakuza oraz Kolumbijcycy. Niewielkie wpływy mają tu też Gang Jamajczyków.

Vito: Jamajcycy są wrogami Kolumbijczyków i Yakuzy. Może zechcą zawrzeć z nami sojusz.

Salvatore: Zobaczymy czy wogóle zechcą. 

Vito: Mam nadzieję, że pójdzie lepiej niż wtedy z Triadami.

Jednocześnie Ferb nie mógł się skupić na spotkaniu. W oko wpadła mu córka dona - Marcella. Chopak patrzyał na nią jednym okiem.

Wracmy do nowego mieszkania, Fineasza i Ferba:

Jeremi: Dajcie mi coś co zatamuje krwawienie!

Buford: Musimy zabrać ją do lekarza!

Izabela: Nie ma tu nic co, zatamuje krwawienie.

Jeremi: Pojedźmy do tego samego lekarza, co mi pomógł. Niech ktoś dzwoni po taksówkę!

Po 5 minutach pod dom podjechała taksówka. Przez ten czas, Loren wspierali Jeremi, Nicole i Buford. Kiedy taryfa zajechała, Jeremi i Buford bardzo ostrożnie i szybko zabrali ją do samochodu. Razem pojechali do lekarza, który pomógł wcześniej Jeremiemu i Izabeli.

Pod domem lekarza:

Jeremi i Buford zanieśli Loren pod drzwi lekarza i zapukali do środka. Drzwi otworzył im lekarz.

Jeremi: Pamięta mnie, pan? Pomógł mi pan ostatnio z kulką. Teraz niech pan pomoże mojej siostrze.

Lekarz: Ona też została postrzelona?

Loren: NIE WIDAĆ!?

Jeremi: Została 2 razy trafiona w brzuch. Na szczęście miała pod ubraniem kamizelkę kuloodporną.

Lekarz: Zanieście ją do środka i półóżcie na kanapie.

Chłopcy zrobili tak jak lekarz zalecił.

Loren: Jeremi, ukaraj tego kto mi to zrobił.

Jeremi: Oczywiście, że to zrobię. Znajdę tego sukinsyna, który ci to zrobił. Powiedz mi tylko kto to był.

Loren: Wydaję mi się, że był to płatny zabójca. Przysłali go Rosjanie.

Jeremi: Dorwę tych Rosjan. Niech się dowiedzą, co spotyka tych, którzy ośmielą się tknąć moją rodzinnę.

Lekarz usłyszał rozmowę rodzeństwa.

Lekarz: Rosjanie? Tak, słyszałem.

Jeremi: Wiesz coś o nich?

Lekarz: Tak, paru Rosjan przychodzi czasem do mnie. Chcą od mnie specjalne tabletki. Mogę też wam powiedzieć gdzie się teraz ukrywają.

Jeremi: Będę bardzo wdzieczny jeśli pan mi powie.

Lekarz: Tylko nie dostaliście tej informacji od mnie. Szef Rosjan nazywa się Iwan Sorokin. Chwilowo przebywa w hotelu w północno-wshodnim Nowym Jorku. Jeśli byście go przesłuchli, możebyście wiedzili kto to zrobił i gdzie przebywa.

Jeremi: Dziękuje, że informacje. Proszę zaopiekuj się moją siostrą, dopóki nie będzie z nią wszystko dobrze. Buford, wracajmy już.

Jeremi i Buford pożegnali się z Loren i wrócili do mieszkania.

Znowu na przyjęciu:

Salvatore: Panowie, każdy zna swoje zadanie. Pamiętajcie, że nie możemy być niczego pewni, dlatego musimy być w każdej chwili przygotowani. Nasi wrogowie wykorzystają każdy nas błąd, byśmy tylko nie mogli ich pokonać. Teraz zgodnie z tradycją, zagramy w Pokera.

Salvatore, Mario, Ezio, Marcella, Vito, Fineasz i Ferb usiedli do stołu do Pokera.

Salvatore: Mam nadzieję, że wszyscy umiecie w to grać. Napijecie się czegoś, panowie?

Fineasz: Odmówię. Gram na trzeźwo.

Ferb nie odpowiedział, cały czas po cichu gapił się na Marcellę.

Salvatore: Dobrze, grajmy.

Salvatore (podczas rozdawania kart): Poker, piękna gra. Większość ludzi uważa, że rządzi nią przypadek. Jeszcze inni uważają, że rządzi nią blef. A jak wy sądzicie?

Fineasz: Że to blef.

Salvatore: Może po części macie rację. Jednak w pokorze chodzi o to, by kasyno jak najdłużej utrzymało graczy w grze, by następnie dobić swoje.

Sal już rozdał karty.

15 minutach gry:

Fineasz: Pasuję.

Salvatore: Widziesz to właśnie chodzi. Zawsze warto osłabić przeciwnika zanim zada mu się ostateczny. Np. w grze pokera nie zaskodzi upić innych graczy, nie za mocno, by się nie zorientowali. Tak czerpiemy zyski z kasyn m.in we Włoszech, Francji czy Szwajcarii. 

Po jeszcze 15 minutach gry:

Wszyscy uczestnicy gry spasowali, by zatrzymać małe zyski. Najwięcej zysków sprowadził Salvatore.

Salvatore: Powiedźcie mi. Czy moja wygrana to był przypadek czy blef? Niestety, musicie więcej w to grać. by to zrozumieć. A teraz dziękuje państwu za spotkanie i powrót do domu. A Fineasz i Ferb wasza siostra.

Jeden z ochroniarzy przyprowadził Fretkę.

Fretka: Wróciliście po mnie. Nareście.

Vito, Fineasz, Ferb, Fretka, Mario i Ezio pożegnali się. Salvatore został sam w posiadłości razem z Marcellą.

Cała ich rozmowa po włosku:

Marcella: Tato.

Salvatore: Tak, córeczko?

Marcella: Kim są ci, którzy przyprowadził Vito?

Salvatore: Jego kuzynami. Będą dla nas pracować, o ile przeżyją.

Marcella: Powinieś ich wystawić na jaką ciężką próbę. Sprawdzić czy wogóle się nadają.

Salvatore: Jeśli tak uważasz.

Tymczasem:

Jeremi i Buford wrócili do mieszkania.

Jeremi: Jedziemy do Nowego Jorku. Atakujemy rosysjką mafię.

Buford: Jestem gotowy.

Jeremi: Buford, bez obrazy, ale nie chce byś tobie coś stało.

Buford: Nic mi się nie stanie.

Jeremi: Taa, a pamiętasz sytuację na opuszczonym lotnisku. Gdybyś wtedy nie beknął to by nas wtedy nie zauważyli.

Buford: Przekonałeś mnie.

Nicole: Ja ci pomogę, Jeremi. Nikt nie będzie atakowal Loren.

Jeremi: Jedziemy.

Jeremi i Nicole wychodzą z domu i pojechali do Nowego Jorku.

Przed hotelem:

Oboje towarzyszy na drugim końcu ulicy, przed pewnym hotelem zauważyli biała limuzynę. Z pojazdu wyszedł bogaty Rosjan - szef rosyskiej mafii - Iwan Sorokin. Obok niego pełno ochroniarzy uzbrojonych w AK-47. Za nimi szedł kulturysta, ważący jakieś 150 kg i 2 metry wzrostu.

Jeremi: To ten hotel. A to pewnie ich szef - Iwan Sorokin. Ten duży może stwarzać zagrożenie, ale mniejsza o niego. Musimy się dowiedzieć od niego, gdzie przebywa ten kto chciał zabić Loren. Następnie stukniemy Iwana i tamtego kolesia.

Nicole: To miejsce cywilne. Otowrzymy ogień i pełno tych ziemskich strażników porządku.

Jeremi: Racja. Musimy się prześlizgnąć.

Przyjaciele myśleli 10 minut, po czym. W tym czasie do hotelu weszła jakaś rosjanka. Jeremi powiedział: Zaczekaj tu na mnie. Pójdę zobaczyć co jest w środku. Ciebie rozpoznają jak wejdziesz do środka.

Jeremi wszedł do środka hotelu. Rosjan już nie było. Była jedynie ta rosjanka, wyglądająca na prostytutkę rozmawiająca z kierownikiem hotelu. Chłopak podsłuchał ich rozmowę.

Prosytutka: Powiedz Iwanowi, że przepraszam za spóźnienie. Teraz powiedz, w jakim jest pokoju.

Kierownik: 28 piętro, pokój 305. Zadzwonię do nich i powiem, że idziesz.

Jeremi wrócił do Nicole.

Jeremi: Nicole. Wiem, że Iwan spotyka się z prostytuką. Jest on w 28 piętrza, w pokoju 305.

Nicole: No to chodźmy tam i załatwmy sprawę jak najszybciej, to unikniemy ziemskich strażników porządku.

Jeremi i Nicole pośli do środka i weszli do windy. W windzie spotkali pracownika hotelu, który zabierał ludzi na piętro.

Pracownik hotelu: Które piętro?

Jeremi: 28.

Pracownik hotelu: To piętro jest zamknięte.

Jeremi wyjmuje pistolet i celuje w niego.

Jeremi: Innaczej sami pojedziemy.

Pracownik hotelu: Dobra, dobra.

Pracownik hotelu zabrał Jeremiego i Nicole na górę.

W czasie kiedy Jeremi i Nicole jechali na 28 piętro. Na tym właśnie piętro siedziało 10 Rosjan. 3 z nich siedziała na kanapie. Pozostali stali przy ścianach.

Rosjan 1: Wyjaśnij mi to jeszcze raz. Czyli te 2 dziewczyny wchodzą do rzeźni, nikt ich tam nie zna i rozwalają każdego kto tam był.

Rosjan 2: Dokładnie tak.

Rosjan 1: A co zrobił z nimi Władimir?

Rosjan 2: Co raczej one zrobiły z nim. Władimir ogłuszył jedną z nich z bejsbola, nie udało mu się jednak powstrzymać tej drugiej.

Rosjan 1: I co ona zrobiła?

Rosjan 2: Obcięła Władimirowi głowę mieczem. 

Rosjan 1: O, rany.

W tym momencie na piętro wjechali Loren i Nicole. Kiedy winda się otworzyła, Dziewczyna zmieniła rękę na laser, wystrzeliła z niej i zabija wszystkich Rosjan.

Nicole (zmieniając rękę na zwykłą) I od razu po nich.

Jeremi: Żebyś przypadkiem nie zabijaś tutaj Iwana. Jest nam przecież potrzebny. Po za tym mieliśmy być cicho.

Jeremi wyjął pistolet, a Nicole wyjeła swój miecz. Poszli razem do pokoju 305. Po dojściu do pokoju, Jeremi wywazył drzwi kopniakiem. Po wejściu do środka, nagla ktoś złapał ich z tyłu, za ubranie i uniósł lekko na ziemię. Następnie cisnął ich z całej siły o ścianę, tak że oboje stracili przytomność. Osoba, która to zrobiła był ten olbrzymi facet, który wcześniej wyszedł z imuzny. W tym momencie, z przeciwnego pokou wyszedł Iwan Sorokin.

Iwan: Moloch, co się dzieje?

Moloch, bo tak nazywał się ten olbrzymi facet.

Moloch: Nic, szefie. Tylko jakieś para wariatów.

Iwan podchodzi do nieprzytomnych Jeremiego i Nicole.

Iwan: O mój Boże. To Nicole Stronge, to jedna z tych która napadła na rzeźnie w Bostonie.

Moloch: Zabić ich szefie?

Iwan: Zaczekaj! Tatiana, chodź tutaj.

Do pokoju wchodzi ta prostytutka, która wcześniej rozmawiała z właściciel hotelu. Nazywała się właśnie Tatiana i maiła się przespać z Iwanem.

Tatiana: Tak, Iwaaan?

Iwan: Podejć tu!

Tatiana nie zwazając na Jeremi i Nicole podchodzi do Iwana.

Iwan: Tatiana.

Tatiana: Iwan.

Iwan sięga po miecz Nicole i nim poderzgnął gardło Tatianie. Dziewczyna padła martwa na ziemię.

Iwan: I tak zaczynałaś mnie wkurzać.

Iwan wkłada miecz w dłoń Jeremiego.

Iwan: Ojej, co ty zrobiłeś? Poderżnąć gardło niewinnej panni do towarzystwa. Co, prawda mógłbym cię tu teraz zabić, ale tak będzie fajnie. Moloch, weź dziewczynę.

Moloch podnosi Nicole z ziemi.

Iwan: Zróbmy jej coś więcej niż tylko zabijmy. Odetnijmy jej palce i sprzedajmy jako panią do towarzystwa, zastąpi Tatianę. Dobra, idziemy.

Iwan i Moloch razem z Nicole wychodzą z spokoju, a następnie wyjeźdzają z hotelu.

Wkrótce:

Ktoś wezwał policję, bo ktoś usłyszał strzały. Jeremi się obudził, a nad nim stało 4 policjantów celujący w niegp pistoletem.

Jeremi: O, cholera.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki