FANDOM


7 odcinek


Jeremi upadł w ramiona Loren.

Loren: Jeremi! Proszę cię nie umieraj!

Jeremi został postrzelony w plecy, ale nie umierał.

Jeremi: Loren, chyba nie myślisz, że ja teraz umrę od jednego strzału.

Tymczasem, Fineasz podbieł do Izabeli. Dziewczyna została trafiona w nogę, ale nie wyglądało aby się skarżyła.

Fineasz: Izabelo, nic ci nie jest?

Izabela: Na pewno nie umrę. Nie pierwszy raz zostałam trafiona z pistoletu. Należę przecież do Ogników, nie?

Vito (do Cama): Słuchaj, zabierz Jeremiego do swojego samochodu...

Cam: Mowy nie ma! Dopiero co wyczyściłem tapicerkę.

Vito: A chcesz, żeby on nam się tu teraz wykrwawił?

Cam: No dobra.

Vito: A potem zawieś go do... (podaje mu kartkę z adresem) to znajomy lekarz. Zdobyłem jego adres od dona.

Loren tymczasem rozmawiała z Jeremi.

Loren: Kto ci to zrobił?

Jeremi: Rosjanie. Wiemy, że ukrywają się oni w rzeźni w południowym Bostonie.

Loren wiedziała, że teraz członkowie rosyjskiej mafii muszą zginąć. Dziewczyna następnie wstała.

Loren: Zawieście mojego brata do lekarza iii....Izabelę też. (do Nicole). Jedziemy do południowego Bostonu.

Vito: O, nie. Najpierw powiedźcie co zamierzacie zrobić.

Loren: Rozwalimy tych Rosjan. Niech wiedzą, że kto zadziera z moim bratem zadziera też ze mną.

Vito: Mowy nie ma! Zaatakujesz mafię, oni nie dadzą ci potem spokoju. Jeszcze was zabiją i to będzie moja wina!

Loren: Nas?! Mogą sobie pomarzyć! Nicole, chodźmy już!

Loren i Nicole następnie pojechały taksówką do południowego Bostonu.

Vito: Jakby to co ich ostrzegałem. Myślicie, że dadzą radę z tymi Rosjanami?

Buford: Dawały radę na galaktycznych wojnach i bitwach, a ja wierzę w swoją dziewczynę.

Vito: Jakich galaktycznych wojnach i bitwach? Zgaduję: jedna z nich pochodzi z kosmosu, albo z odległej przysłości, zgadza się?

Fineasz: Zgadłeś?

Vito: Już wpółczuje Rosjanom.

Nieco później, w południowym Bostonie:

Loren i Nicole dotarły już na miejsce i szukają rzeźni. Na razie tylko chodzą po ulicy. Nagle koło nich przejchały 3 ciężarówki ze świniami, które zatrzymały się na czerwonym świetle.

Loren: Myślisz, że one jadą do rzeźni?

Nicole: Nie. Myślę, że jedą sobie na wakacje. Oczywiście, że do rzeźni. Szybko, wsiądźmy na nie i same nas zaprowadzą.

Dziewczyny szybko wsiadły do naczepy ostatniej ciężarówki i razem już pojechały do rzeźni.

Na miejscu:

Ciężarówki zaparkowały na dużym parkinku koło niskiego brązowego zniszczonego budynku. Do środka budynku można było dostać się przez pewne drzwi. Były one pilnowane przez 2 Rosjan trzymające AK-47. Z Ciężarówek następnie wyszli ich kierowcy (bez broni) Dziewczyny wyszły z naczepy i wyjeły broń. Loren i Nicole wyjeły swoje pistolety.

Rosjan 1: Mamy intruzów!

Rosjanie wycelowali z AK-47 w dziewczyny.

Rosjan 2: Rzucie broń i połóżcie się na plecach! Teraz!

Nicole: Nigdy! Strzelaj!

Dziewczyny skierowały broń i szybko zastrzeliły Rosjan, zanim oni skierowali ogień. Kierowcy ciężarówek w tym czasie zdołali uciec.

Nicole: Do środka! Wchodzimy!

Nicole otwiera drzwi rzeźni kopniakiem i razem z Loren wchodzą do środka. Trafiły one do długiego czarnego pomieszczenia, pełnego brązowych skrzynek. Wewnątrz pomieszczenia rozmawiał 3 Rosjan, również uzbrojonych w AK-47. W momencie kiedy dziewczyny weszły do środka, rosjanie schowali się za skrzyniami.

Rosjan 3: Strzelać bez rozkazu!

Jeden z rosjan wychylił za skrzyni i zaczął strzelać, jednak szybko został trafiony w głowę przez Nicole.

Rosjan 4: Mamy rannego!

Loren i Nicole również schowały się za skrzynami, które posłużyły im za osłonę.

Rosjan 3: Zastrzelmy je szybko! Mają tylko pistolety!

Rosjan 3 wychylił się nieco ponad skrzynię, by strzelić z karabinu, jednak został zastrzelony przez Loren.

Loren: Zryj glebę!

Rosjan 4: Ogłosić alarm!

Rosjan 4 nie wychylał się z osłony, wolał strzelać na oślep.

Loren: Przestań się tam tak chować!

Loren wyszła za osłony i biegła w kierunka przeciwnika. Rosjan widzą biegnąc Loren wychylił się za osłony i oboje próbowali siebie trafić. Dziewczyna podbiegła za blisko przeciwnika, rosjan widząc że Loren jest blisko machnął karabinem. Loren została trafiona kolbą karabinu w głowę i upadła na ziemię. Na szczęście dziewczyny, Rosjan zapomniał o Nicole. Nicole szybko strzeliła Rosjanowi w głowę. Następnie szybko podbiegła do Loren i pomagła jej wstać.

Nicole: Nie podbiegają za blisko przeciwników. Chyba, że masz ich czymś uderzyć.

Loren: Taa, super. Dzięki, za radę.

Z tyłu korytarza były szerokie drzwi garażowe. Przyjaciółki podeszły do nich.

Nicole: Zgaduje, że jak je otworzymy wyskoczy na nas cała armia tych Rosjan.

Loren: Ty się ustaw po lewej, a ja po prawej.

Nicole: Dobry pomysł.

Loren ustawiła się po lewej stronie drzwi, a po prawej ustawiła Nicole. Nicole zauważyła przycisk po swojej stronie.

Nicole: Uwaga! Otwieram drzwi!

Nicole nacisneła przycisk i drzwi następnie się otworzyły. Drzwi te prowadziły do taśm produkcyjnych, gdzie Rosjanie przygotywali mięso. Taśmy te były ustawione w szeregu począwszy od drzwi do drugiej ściany. Przy taśmach było było Rosjan uzbrojonych w pistolety, strzelby oraz AK-47. W momencie otwarcia drzwi wszyscy skierowali ogień w je, na szczęście Loren i Nicole pomyślały o tym i schowały się za ścianą.

Nicole: Wiesz, co teraz zrobię?

Loren: Czyń powinność.

Nicole zamieniła rękę na laser i wystrzeliła go tak, że wszyscy Rosjanie będzący w pobliżu drzwi wylecieli w powietrze.

Rosjan 5: Mają bazukę!

Dziewczyny schyliły się i wykorzystały pierwszą taśmę produkycjną jako osłonę.

Rosjan 5: Zastrzelmy je! Jest nas więcej!

Rosjan 5 i paru innych Rosjan schowało się za drugą taśmą produkycjną. Uzbrojeni jak większość innych członków rosyjskiej mafii w AK-47 próbowali trafić dziewczyny. Rosjnie ledwo ponad wychylali się nad osłoną. Jednak jeden z nich w momencie wychylenia został trafiony z pistoletu przez Loren.

Rosjan 5: Cholera! Ma niezłe oko.

Loren: Ciekawi mnie, czy uda wam się chociaż trafić w stodołę.

Rosjan 5: Taka jesteś zabawna!? (do Rosjan) Dalej idioci, chcecie wiecznie żyć?! Strzelać!

Rosjanie strzelali na oślep za osłony. Kule lecące z kilku szybkostrzelnych karabinów jakim jest AK-47, sprawiły że dziewczyny nie wychylały się za osłony, by nie ostrzelono im łbów. Szybkostrzelność pistoletów dziewczyn była niczym w porównaniu do karabinów Rosjan.

Nicole: Nie wychylaj się! Bo odstrzelą ci łeb!

Loren: Naprawdę?

Nicole: Ej, spróbuj pożyczyć od nich broń. Zobaczymy jak ona działa.

Loren: Te tanie ziemskie zabawki? Im one za bardzo się nie przydały.

Nicole: Nie zaszkodzi ich jednak zobaczyć.

Loren: Dobra. Zobaczymy czym oni się bawią.

Loren i Nicole szybko sięgneły dwa AK-47 od dwóch zabitych Rosjan, leżących w pobliżu ich osłony.

Nicole: Słyszałam, że na Ziemi w XX i XXI wieku była to jedna z najpotężniejszych broni dla pojedynczych żołnierzy. Zobaczmy jak działa!

Nicole wychyliła się nieco ponad osłonę i zaczęła strzelać. Oprócz Rosjan 5 trafiła wszystkich Rosjan w pobliżu. Następnie po egzekucji schyliła się z powrotem za osłonę.

Rosjan 5: O mordę. Co za rzeźnia!

Nicole wybiegła za osłony z karabinem. Zdąrzyła podbiec do Rosjana 5 i zmieniła rekę na metalową. Ręką tą przecieła przeciwnikowi brzuch. Kiedy Rosjan skonał z bólu, Nicole szybko strzeliła mi w głowę z karabinu. Rejon taśm produkcyjnych stał się czysty. Na razie...

Loren: I jak się sprawuje ta ich broń?

Nicole: Powiedziałabym, że świetnie. Choć to ziemska broń.

Loren: Chodźmy dalej.

Loren i Nicole doszły do końca działu z taśmi produkcyjnymi i dotarły do schodów. Nad schodami znajdowała się wejście do windy z, której po chwili wybiegło 4 Rosjan (też uzbrojnych w ten sam karabin). Rosjanie schowali się z kawałkami metalu, przywiązanych do schodów obok windy. Dziewczyny widząc kolejnych przeciwników, schowały się za ostatnią taśmą produkcyjną. Rosjanie pierwszi skierowali ogień.

Nicole: Loren, może teraz ty wypróbujesz nową broń?

Loren: Chętnie.

Loren wychyliła się za osłony i udało jej się trafić w głowę rosjana, który też się wychylił. Następnie dziewczyna schowała się za osłoną.

Rosjan 6: Zabijcie ich w końcu! To tylko dwie dziewczyny!

Rosjan 7: Te dwie dziewczyny kopią nasze tyłki!

Rosjan 8: To spalmy je!

Rosjan 8 wyciągnął koktajl Mołotowa i rzucił go na przeciwniczki. Dziewczyny następnie zrobiły unik, by wyjść z promienia rażenia ognia.

Rosjan 6: One nadal żyją?!

Loren: Tak, nadal żyjemy.

Rosjan 6 postanowił wejść na schody. Pożałował tego, gdyż od razu został trafiony w głowę przez Loren.

Loren: Muszę przyznać. Ziemianie wymyśli niezłą broń.

Rosjan 7: Padamy jak Niemcy podczas Oblężenia Berlina!

Nicole: Może przyda wam się przerwa, chłopcy.

Rosjan 8 wyciągnął kolejny koktajl Mołotowa, wstał i postanowił go rzucić. Nicole jednak zastrzeliła go zdołał rzucić, przez co opuścił broń miotaną, która spaliła Rosjana 7. Rosjan 7 chwilę zataczał się w ogniu, gdzie potem upadł na ziemię i spalił się do końca. Ogień po chwili opadł i dziewczyny wbiegły do windy.

W windzie:

Nicole: Dolne czy górne piętro?

Loren: Zobaczmy najpierw dolne, potem pojedziemy na górne.

Dziewczyny pojechały do piwnicy.

W piwnicy:

Nikt nie wiedział co się dzieje na górze. Było tam jedynie dwóch Rosjan (też uzbrojonych w AK-47) oraz jakieś 20 -30 więzniów (bez broni) W momencie wejścia dziewczyn, szybko wyszły z windy i schowały się za pobliską skrzynią. Nikt nie był świadomy, że w pomieszczeniu są intruzi.

Rosjan 9 (do więznia): I co my mamy teraz z tobą zrobić?

Rosjan 10: Może wezmiemy go na taśmę?

Więzień: Litości! Wybaczcie za te problemy!

Rosjan 9: Zamilcz! Miałeś już swoją szansę.

Tymczasem, u dziewczyn:

Nicole: Słuchaj. Może gdybyśmy obezwładnili jednego z nich to moglybyśmy się wiele dowiedzieć.

Loren: Przyda nam się parę informacji.

Rosjanie usłyszeli, że ktoś rozmawia za skrzynką.

Rosjan 9: Ej, kto tam jest?

Rosjan 10: Idź to sprawdzić.

Rosjan 9 podszedł do skrzyni. W tym momencie Nicole wyjęła swój miecz i wyskoczyła na niego, wbija miecz prosto w jego brzuch.

Rosjan 10: Intruzi!

Rosjan 10 zaczął strzelać z karabinu. W tym momencie Loren wychyliła się za osłony i ze swojego nowego karabinu zaczęła strzelać w karabin przeciwnika. Trafiła w karabin, który następnie wypadł z rąk Rosjanowi. Rosjan bez broni podniódł ręce na znak, że się poddaje.

Nicole: Jeśli nie chcesz żebym cię zabiła, mów teraz co wy to robicie.

Rosjan 10: Dobrze, dobrze. To rzeźnia należąca do rosyjskiej mafii.

Nicole: To wiemy. Nawet nie chce wiedzieć skąd produkujecie mięso. Ale dobra, co chcecie zrobić Fineaszowi Flynnowi i Ferbowi Fletcherowi?

Rosjan 10: To nas kapitan ma takie plany. On wam wszystko powie. Nazywa się Władimir.

Nicole: Gdzie go znajdziemy?

Rosjan 10: Na górnym piętrze.

Nicole: To wszystko co chciałam usłyszeć.

Rosjan 10: Mogę odejść?

Nicole: Jasne. Loren, proszę...

Rosjan 10: Obiecałaś...

Loren zastrzeliła z karabinu tego Rosjana. Rosjan padł martwy na ziemię.

Nicole: Ona ci nic nie obiecała. To ja ci obiecałam, że cię nie zabiję i dotrzymałam słowa.

Loren: Dobra, chodźmy.

Dziewczyny pojechały na górne piętro windą.

W windzie:

Loren: Musimy dorwać Władimira. Przez niego Fineasz, Ferb oraz mój brat są zagrożeni.

Nicole wychodzi z windy przez otwarty otwór na górze.

Loren: Ej, gdzie ty idziesz?

Nicole: Chodź ze mną! Szybko!

Loren idzie za Nicole do otworu windy. W momencie kiedy winda dojechała na górne piętro, a następnie otworzyły się drzwi windy to 3 Rosjan już przy niej stało i zaczeła strzelać do środka windy, licząc na to że dziewczyny będą w środku i uda im się je zastrzelić. Ku im sie zdziwieniu, w windzie nikogo nie było.

Rosjan 11: Nie ma ich tutaj.

Rosjan 12: Są gdzie pewnie gdzież w pobliżu.

Dwóch Rosjan weszło do środka windy. Trzeci Rosjan odwrócił się. W tym momencie Nicole wyszkoczyła z otworu windy z mieczem i szybko nim machała i zdąrzyła zabić nim tych dwóch Rosjan. Trzeci Rosjan szybko się odrwócił w kierunki windy i spróbował strzelić. Nie udało mu się, gdyż Nicole skoczyła na niego z mieczem. Rosjan upadł na ziemię, a Nicole wbija mu swoją broń w jego głowę.

Nicole: Czysto. Możesz wyjść.

Loren wychodzi z windy. Przed imi był prosty korytarz, prowadzący do pewnego biura.

Nicole: Tam pewnie jest Władimir.

Loren: Biegniemy! Władimir! Idziemy po ciebie!

Loren i Nicole pobiegły do biura. Nicole weszła do środka i nagle została ogłuszona kijem bejsbolowym w tył głowy. Nicole upadła na ziemię. Loren obejrzała się za siebie i zobaczyła starszego mężczyźnę po 40, to prawdobnie był Władimir. Loren zamierzała go zastrzelić z karabinu, nie udało jej się. Mężczyzna podbiegł do dziewczyny i wyrwał jej broń.

Loren: Oddawaj moją broń!

Władimir: Ha, ha. Chyba śnisz. Myślisz, że możesz sobie tak po prostu wejść i rozwalić moich ludzi?

Loren: Oni już nie żyją! Tylko ty zostałeś!

Władimir: A czym chcesz mnie teraz zabić? Swoimi paznokciami? Nie masz teraz broni.

Loren jednak miała pistolet w kieszeni, próbowała go wyjąć. Jednak Władimir widząc, że Loren sięga do kieszeni, szybko do niej podbiegł i uderzył ją kolbą karabinu. Loren upadła na ziemię, a jej Pistolet wypadł. Mężczynza szybko po niego sięgnął.

Władimir: To chyba była twoja ostatnia deska ratunku, co? Teraz mogę cię zastrzelić twoją własną bronią.

Loren nie przestraszyła się. Choć została pozbawiona broni.

Loren: Ale zanim mnie zabijesz. Chce wiedzieć jedno. Co chcesz od Fineasza Flynna, Ferba Fletchera oraz Jeremiego Rarity?

Władimir: Dobrze, powiem ci. Otóż, zaprzyjaźnili się z włoską mafią. Zaatakowali naszych sojuszników, czyli chińską Triadę. Zabili człowieka, który był mi potrzebny do interesów. Zabili Pana Linga. Teraz, możesz oddać swoją krew za jego życie.

Loren: NIE! Nie umrę w ten sposób!

Loren leżąc na ziemi, kopnęła Włada w czuły punkt. Następnie szybko wstała. Chciała szybko pobiec w strone przeciwnika, by go obezwładnić. Władimir jednak szybko otrząsnął się z bólu i na widok biegnącej Loren uderzył ją karabinem w twarz.

Władimir: Nigdy nie masz dość, co? Widać, że pragniesz honorowej śmierci.

Loren: To ty dziś umrzesz, ale bez honoru!

Władimir miał dość Loren. Złapał ją za gardło i zaczął dusić. Loren by się uwolnić ugryzła Włada za ucho. Mężczyźna zawył z bólu, a Loren szybko pobiegła i pożyczyła miecz od Nicole, która nadal leżała ogłuszona.

Władimir: Dość cackania się z tobą, dziewczyno!

Loren szybko podbiegła do przeciwnika. Wład i tym razem chciał ją uderzyć z karabinu, lecz tym razem Loren zrobiła unik i odskoczyła do tyłu, a następnie zdąrzyła wbić miecz w głowę Władimira. Lokalny przywódca Rosjan padł na do tyłu na ziemię.

Loren: Wiedziałam, że tylko jedno z nas przeżyje. I jestem to ja!

Loren wzieła miecz odcieła głowę Władimira od reszty ciała.

Po chwili, Nicole się obudziła.

Nicole: Coś przegapiłam?

Loren: Nie, tylko właśnie pozbawiłam życia jednego z tych ważniejszych Rosjan.

Nicole: Masz jego głowę?

Loren: A jak myślisz?

Nicole: Dobrze się spisałaś.

Loren: Bez ciebie nie dałabym rady.

Tymczasem:

Fineasz, Ferb, Vito oraz Cam podjechali pod rzeźnie samochodem.

Cam: Myślicie, że już tu dotarły.

4 przyjaciół wyszło z auta. Zobaczyło już dwóch pierwszych zabitcy Rosjan.

Ferb: Sądząc po ciałach to raczej było.

Vito: Macie do nich numer? Czy kosmici nie używają telefonów?

Fineasz: Spokojnie, dzwonimy.

Fineasz dzwoni do Loren.

Rozmowa telefoniczna:

Fineasz: Loren, kuźwa!

Loren: Fineasz, a może by tak: Dzień dobry.

Fineasz: Jesteście w rzeźni?

Loren: Tak i dokonaliśmy niezłej rzeźni.

Fineasz: Właśnie jesteśmy pod rzeźnią i....

Loren i Nicole wychodzą z rzeźni. Koniec rozmowy telefonicznej.

Loren: Na pewno nie chcecie widzieć tego, co jest w środku.

Vito: Zgaduję, że pełno ciał. Dobra, rozwaliście ich i teraz musicie się schować. Rosysjka mafia nie da wam teraz spokoju.

Loren: Nie martw się o nas. Walczyliśmy na wojnie. A przy okazji jak się czuje mój brat?

Jeremi dzwoni do Loren.

Loren: Jeremi? Jak się czujesz?

Jeremi: Będę żył. Mam tylko nadzieję, że nie pomyślałaś, że ja sobie tak po prostu umrę od jednego strzału.

Loren: Wiedziałam, że przeżyjesz.

Jeremi: A co u ciebie. Słyszałem, że dokonałaś rzeźni na rosysjkiej mafii.

Loren: Dobrze słyszałeś.

Jeremi: Zaimponowałaś mi. Dobra, zobaczymy się niedługo. Muszę kończyć. Trzymaj się.

Koniec rozmowy między Loren, a Jeremi.

Vito: Dobra, lepiej się stąd ulotnijmy zanim przybędą posiłki.

Nicole: Dobra, chodźmy.

Loren: Aha i po drodze musimy omówić pewną sprawę.

Fineasz, Ferb, Vito, Cam, Loren i Nicole odjechały z Bostonu.

Wkrótce do rzeźni mafii rosyjskiej mafii przybył jej don, który przebywał chwili w USA - Iwan Sorokin wraz ze swoimi ochroniarzami - Dimitrem i Nikolajem oraz 30 innymi Rosjanami.

W rzeźni:

Iwan: O mój... Wygląda to tak jakby tu jakaś zaraza przesła. Mam nadzieję, że Władimir przeżył.

Iwan, Dimitir i Nikolaj udali się do gabinetu Władimira. Widok ciała ich przyjaciela ich przerażił.

Iwan: Wład, co oni co zrobili.

Dimitir: Szefie, mamy nagrania z kamer.

Iwan: Musze zobaczyć co tu się stało.

Iwan obejrzał rzeźnie Nicole i Loren.

Iwan: Więc te dwie suku rozwaliły Władimira i jego ludzi. Muszimy je dorwać. Wyznaczam 1 mln rubli dla tego, kto przyniesie mi ich głowy.

Dimitir: Myślę, że Agent Borys rozwiąze ten problem.


Koniec.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki