FANDOM


Dimitir i jego Rosjanie zaprowadzili Vito, Jeremiego i Buforda do środka drewniannej chaty, cały czas celując w nich swoimi karabinami.

Wewnątrz chaty:

Dimitir (dając znak ręką swoim ludziom): Panowie.

Rosjanie niemal jednocześnie z całej siły uderzyli swoimi karabinami naszych bohaterów w tył głów. Cała 3 straciła przytomność i upadła na ziemię.

Wktótce Rosjanie przywiązali nieprzytomnych przyjaciół do krzeseł. Aby ich szybciej obudzić, wylano na nich wiadro brudnej wody z pobliskiej rzeki.

Dimitir: Wstawać, żołnierze. Macie gościa.

Do wewnątrz chaty wszedł Iwan Sorokin, który właśnie wrócił spotkania.

Iwan: I kogo my tu mamy, Dimtir?

Dimitir: Szefie, podczas szukania tej dziwki znalezli ludzii Salvatora.

Iwan podchodzi do związanego Vito, Jeremiego i Buforda.

Iwan (schylając się do Vita): No, proszę. Czy to nie sam Vito Flynn?

Vito nie odpowiedział.

Iwan (podniósł się): Nie musiszs nic mówić. (podchodząc do Jeremiego). A ty miałeś siedzieć w więzieniu, chłopce. 

Jeremi: Nie, bo siędzę tutaj.

Iwan: Próbójesz być zabawny? Nie wiem czy wiesz, ale dopadliśmy twoją siostrzyckę.

Jeremi i Buford słysząc to, czuli że w każdej chwili mogliby uwolnić się z krzeseł i rozszarpać Iwana na strzępy.

Buford: Co jej zrobiliście?!

Iwan: To na, co zasłużyła ta suka.

Jeremi: Zabraniam ci tak mówić o mojej siostrze!

Iwan: A ja ci nakuzuję się zamknąć, gnojku! Teraz wszyscy należycie do mnie!


Dom Fineasza i Ferba:

Fineasz:...O mało przez nią nie zgineliśmy.

Linda: Mieliście dużo szczęścia. Sprawy mogłoby się gorzej potoczyć.

Fineasz: Vito mówił, że mafia zapewni ochronę swoim członką.

Lawrance: Jednak szef oczekuję lajalności. Mamy się z nim spotkać jeszcze dziś.

Fineasz: A my musimy bardziej uważać na Marcellę.

Lawrance: Zawsze będziecie mieli nasze wsparcie. Musimy jeszcze porozmawiać z Vito.

Fineasz dzwoni do Vito.


Las:

Telefon Vito dzwoni do niego w kieszeni.

Iwan: Czyj to telefon?

Dimitir: To telefon jednego z nich.

Iwan wziąłe telefon Vita i odebrał go.

Rozmowa telefoniczna pomiędzy Iwanem i Fineaszem:

Iwan: Tak?

Fineasz: Vito, masz dziwny głos i czemu masz rosyjski akcent?

Iwan: Zhakowałem swój głos, ale mniejsza o to. Czego chcesz?

Fineasz: Jesteś razem z Bufordem i Jeremim, tak?

Iwan: Są ze mną.

Fineasz: Dobrze, bo mamy się spotkać w posiadłości mafii.

Iwan: Gdzie mamy się spotkać?

Fineasz: W posiadłości.

Iwan: Ale gdzie konkretnie?

Fineasz: Tam gdzie jest nasza siedziba.

Iwan: Aaa...racja. W każdym razie do zobaczenia.

Iwan rozłącza się z Fineaszem.

Iwan: Vito, twoja wspaniała organizacja ma zebranie. Będą tam twoi kuzyni. Fienasz Flynn i Ferb Fletcher, zgadza się?

Vito: Zabiję cię, jeśli odważysz się ich tknąć!

Iwan: No, proszę. Jak wspaniała rodzinka! Ale nie tylko Rosjanie ich szukają. Triady i Kartel Kolumbijski też mają takie zamiary, ale skoro mowa o Kolumbijczykach to czy córecze twojego szefa podobał się biały proszek od Mendeza?

Vito: Zostawcie nas w spokoju!

Iwan: Zostawię was pod jednym warunkiem. Słuchaj, młody. Wrócisz do swojego szefa, powiedz mu, żeby lepiej wracał na swoją Sycylię. Jeżeli posłucha damy spokój waszej organizacji oraz twoim kuzynom. Jeśli natomiast tego nie zrobi, Rosjanie, Triada i Kolumbijcycy nie dadzą im spokoju.

Vito: Stoi.

Jeremi: Vito, co ty ufasz mu?

Vito: To jedyne rozsądne rozwiązanie.

Iwan: Jednak Jeremi i ten gruby zostają tu. Pewnie się domyślasz po co?

Vito: Mniej więcej tak.

Iwan: Panowie, bądźcie czujni. Jeżeli będzie próbował jakiś stuczek to niech wam ręka nie drgnie by otworzyć ogień. Rozumiecie?

Rosjanie na rozkaz swojego szefa, ustawili się dookoła krzesła na, którym siedział Vito. Byli czujni i celowali w chłopaka ze swoich karabinów.

Iwan rozwiązuje Vito. 

Dimitir (celując pistoletem, kiedy Vito siadł z krzesla):  A teraz powoli. Żadnych gwałtownych ruchów. 

Iwan: Zaprowadzić go do auta. Dimitir (wskazujac na 2 Rosjan) i wy dwaj, zabierzcie go do jego posiadlosci.

2 Rosjan prowadziło Vito z tyłu,  popychajac go  karabinami. Dimitir szedł na przodzie.  Po chwili cała 4 wyszła z chatki i  dotarła do czarnego samochodu.

Dimitir:  Wsiadajmy do auta!

Jeden z Rosjan złamał Włocha za łopatke i westchnął do auta, na tylne siedzenie. Dimitir usiadł na przeciwko Vito. A 2 Rosjan usiadła w przedniej części pojazdu. W końcu wszyscy razem ruszyli do posiadłości włoskiej mafii.


Tymczasem:

Fineasz, Ferb, Linda, Lawrance, Izabela, Fretka i Luke Thomson udali się do siedziby organizacji by tam spotkać się z Salvatore. 

W posiadlosci:

Wszyscy spotkali się w salonie, wszyscy siedzieli na fotelach:

Salvatore: Dziękuję tu obecnym za przybycie. Choć nie wszyscy jeszcze dotarli. Trudno, czas to pieniadz. Zaczniemy bez nich. Domyślam się,  że najpierw chcecie omowic co się ostatnio wydarzyło pomiędzy wami a moja córką.

Fineasz: O mało byśmy przez nią,  nie zgineli.

Salvatore: Rozumiem. Przez jej zachowanie straciłbym 2 obiecujących ludzi. Złamała zasady. Odkryła hańba nasza rodzinę i nasza organizacje. Dzięki temu Kartel Kolumbijski ma teraz niezła frajdę. Wiedza też, że jesteśmy w Nowym Jorku.

  

W czasie trwania spotkania:

Marcella leżała na łóżku w swoim pokoju, nie żałowała tego zhanbila siebie i swoją rodzinę,  lecz to że dała się przyłapac. Jej brat przechytrzyl ja. A próba rzucenia winy do Fineasza i Ferba, powiodła by się gdy nie Carlo Mendez. Dziewczyna wciąż pragnęła heroiny.

Do pokoju weszła właśnie jej służąca Mary, która Marcella znała od małego. 

Marcella: Mary, czy oni już przybyli?

Mary: Już są.

Marcella: Pewnia mówią o tym jak złamałam zasady. Więc ty idź tam i podsłuchaj co oni tam gadają.

Mary: Nie jest najlepszy pomysł.

Marcella: Chcesz dostać kulką? No to idź i nie dyskutuj!

Mary: Dobrze, pani.

Mary na rozkaz Marcelli udała się podsłuchiwać rozmowę.


Tymczasem:

Rosjanie kierowali pod posiadłość Salvatora. Rosjanie sami wiedzieli, gdzie mieli jechać. W czasie jazdy Dimitir cały czas celował w chłopaka swoim pistoletem. Kiedy w końcu Rosjanie zajechali pod willę, zamiast się zatrzymać, Dimitir wyrzucił Vito z samochodu podczas jazdy. Vito wypadł na chodnik.

Dimitir (krzycąc do oddającego się Vito): Nie zapomnij co masz powiedzieć na spotkaniu, Vito!

Vito (wstając z ziemi): O, cholera! Co ja się wpakowałem?

Vito przeszedł przez bramę posiadłości, mijac członków włoskiej mafii, przeszedł wdłuż długie podjazdu i wszedł do środka budynku. Przed drzwiami do salonu zobaczył Mary. Znał ją, w końcu Vito mieskzał przez parę lat z ich rodziną.

Vito: Witaj Mary, długo się nie widzieliśmy.

Mary: Vito. Ja też uważam, że długo się nie widzeliśmy.

Vito: Co tu robisz? Chyba nie podsłuchujesz spotkania.

Mary: Ja, dlaczego miałabym to robić?

Vito: Bo Marcella ci rozkazła?

Nagle podchodzi do nich jeden z członków włoskiej mafii, uzbrojony w SMG5.

Członek włoskiej mafii: Don zakazuje podsłuchiwania jego spotkań.

Vito (pokazując gestem ręki): Ja nie podsłuchuje.

Vito wchodzi do salonu, gdzie jest rodzina Flynn-Fletcher, Izabela, Luke i Salvatore.

Vito: Witam, przepraszam za spóźnienie.

Salvatore: Vito, nieładnie się spóźniasz. Czasam jak się spóźnisz możesz zginąć. Po za tym czas to pieniądz.

Vito: Szefie, jest coś co musisz wiedzieć.

Salvatore: Jeżeli to jest powód twojego spóźnienia to słucham bardzo...

Vito: Rosyjska mafia...

Salvatore: Stop! Stop! Iwan znowu nam grozi?

Vito: Ma on Jeremiego Rarity i Buforda Van-Stoom. Kaze nam opuścić Nowy Jork i wrócić na Sycylię. Inaczej oni zginą jako pierwszi

Salvatore (wstając z fotela): Nie! Nie będziemy robić interesów z ludzmi, którzy biorą zakładników! Żadni cholerni Ruscy nie będą grozić moim ludziom. Włosi! Niech Giuseppe Garibaldi, Konstatyn Wielki, Wiktor Emanuel II, a także władcy Sycylii wiedzą, że mafia z Sycylii nie da się się by dzikusy z Azji się z nas naśmiewały! Chodźmy do boju! Za mną!

Człnkowie włoskiej mafii, Vito, Fineasz, Ferb, Izabela i Luke poszli za Salvatorem do windy.

Po zjechaniu w gląb ziemi, wszyscy trafili do piwnicy w, której było pełno broni.

Salvaotre: Każda broń do wyboru, do koloru.

Luke: Biorę AK-47!

Salvatore: Oszalałeś młody? Mamy walczyć przeciwko Rosjanom ich własną bronią? Nie będziemy im pokazywać, że to tylko ich broń jest najlepsza do walki!

Wkrótce wszyscy się uzbroili. Fineasz wziął Micro Uzi, Ferb M4, Izabela i Luke SMG5, Vito M16, a Salvatore strzelbę SPAS 12. Następnie wszscy udali się do helikoptera, stojącego na dachu. Razem z nimi poszło też kilku innych czlonków włoskiej mafii.

W helikopterze:

Vito: Rosjanie znajdują sie w lesie!

Salvatore (do pilota): Słyszałeś go. Leć do lasu!

Pilot: Dobrze, szefie.

W czasie tych wydarzeń Fretka, Linda i Lawrance czekali z niedziają na ich powrót.


Kiedy włosi lecieli do lasu:

Iwan siedział na krześle, mając przed sobą związanego Buforda i Jeremiego.

Iwan: No więc, panowie. Nie martwicie się o Loren Rarity?

Jeremi: Już jesteś martwy.

Iwan: Wątpie. (do Rosjan) Przynieście mój zestaw chorób.

Rosjanie przynosą Iwanoi walizkę z strzykawkami.

Iwan: Pomyślmy. Może zaszczepimy ich wirusem HIV lub jakąś bakterią.

Jeremi: Jak to zaszczepić?

Iwan: Co ty? Nie wiedziałeś? Prawie każda bakteria, wirus lub pasożyt da się umieścić w strzykawce i nią zaszczepić kogoś. Ale którą chorobę wybrać?

Rosjan: Proponuję szczepem ospy prawdziwej.

Iwan: Nie, dziękuję. Na razie nie potrzebna nam światowa pandemia. Teraz pojedziemy do Bostonu...

Iwan stał z krzesla, wyjmuje strzykawke usypiajaca i wstrzykuje je chłopcom.  Po chwili oboje zasneli.

Iwan (do Rosjan): Zabierzcie ich do ciężarówki. 

Rosjan: Dobrze, szefie.

Iwan: Jeszcze te Włoskie psy tu przyjadą, by ich odbić.


W tymczasem członkowie włoskiej mafii wysiedli z helikoptera i kierowali się w kierunku chatki. W końcu doszli do niej, kiedy Rosjanie nieszli uśpionego Bufora i Jeremiego do ciężarówki, stojącej nieopodal chatki. Włosi widząc przeciwników schowali się ze drzewami. Każdy miał swoję drzwo jako osłonę.

Salvatore: Vito, na twój znak. Otwieramy ogień.

Vito na rozkaz szefa wyszedł za drzwa. Kucując dotarł bezszelestnie do rogu hatki. Wyjął karabin M16, wychylił się za róg i wystrzelił strzał, który trafił jednego z Rosjan nosącego Jeremiego. Inni Rosjanie słysząc strzały od razu zareagowali. Ci, którzy nieśli Buforda i Jeremiego porzucili ich na ziemi. Vito zaraz po strzele ponownie schował się za ścianą.

Rosjan: Strzały! Do obrony!

W tym momencie Rosjanie wyciągneli swoje AK-47 i zaczeli strzelać w kierunku Włochów.

Salvatore (do swoich): Do dzieła.

Włosi wyszli za osłon i zaczęła się walka. Włosi i Rosjanie cały czas strzelali do siebie. Jednak włosi czasem chowali się za drzewami. Po pewnym czasie kilku Rosjan zostało zastrzelonych.

Rosjan: Kryć się!

Część żyjących Rosjan schowała się za przecwiną ściąną chatki za, którą schował się Vito a inni schowali się za ciężarówką.

Iwan w tym czasie postanowił wybiec z chatki. Trzymał on w ręku AK-47.

Iwan: Włoska mafia myśli, że może do nas strzelać? Dalej chłópcy, załatwmy ich!

Salvatore, Fineasz, Ferb podbiegli do Vito. Izabela, Luke nadal strzelali za drzewami.

Po kilku minutach ciągłej wymiany ognia nadlecial helikopter, który wylądował po stronie Rosjan. 

Vito: Rosjanie planują uciec!

Salvatore: Jak to Rosjanie! Jeżeli zaczynają przegrywać od razu uciekają! 

W tym momencie Iwan razem z 2 Rosjanami szybko wsiedli do helikoptera. Pojazd po chwili z powrotem uniósł się w powietrzu. 

Iwan: Spieprzajmy stąd! Zajmiemy się nimi innym razem.

Helikopter odleciał razem z Iwanem na pokładzie.  Kilku Rosjan postanowiła skorzystać zza mieszania i uciec przez rzekę.  Wciąż jednak kilku Rosjan kierowalo ogień do Włochów. 

Salvatore przeszedl do północnej części chatki, gdzie nagle zza rogu wyskoczył na niego Rosjan i przyciągnął Sala do ściany.  Rosjan trzymał jedną ręką Sala za gardło,  a w drugiej trzymał karabin. Szef włoskiej mafii złapał jednak przeciwnika za rękę nieuzbrojona i obrócił go całym ciałem tak, że oboje zamienili się pozycjami. Rosjanin przy kontakcie ze ścianą był nieco zdezorientowany, co Salvatore wykorzystał i strzelił z strzelby SPAS 12 strzal, który zabił Rosjanina.  

Po chwili Włosi zastrzelił i kilku ostatnich Rosjan i strzeliła się skończyła. Wszyscy spotkali się przy ciałach poległych i oraz przy uśpionych Bufordzie i Jeremim.

Salvatore: Są uśpieni. Vito, masz jeszcze strzykawkę, która ich obudzi?

Vito: Jeszcze się jej nie pozbyłem.

Salvatore: To zacznij ożywiać.

Vito wyjął strzykawkę z serum ożywiającym i ożywił' nią Jeremiego i Buforda. Oboje powoli otworzyło oczy.

Salvatore: Nie mamy czasu na spanie. Pomyślcie ile tracicie na tym kiedy tam spokojnie sobie śpicie. Albo jakie niebezpieczeństwo może wtedy nadejść.

Jeremi: Przypomina mi się 1536 rok.  Po za tym kim pan jest.

Salvatore: Ha, ha. Jestem Salvatore i jestem szfem mafii włoskiej. Twoi przyjaciele mówili mi już o tobie.

Jeremi i Buford stali z ziemi.

Salvatore: W każdym bądź razie. Wiesz już o naszej organizaji, masz teraz 2 wyjścia. Przyłączyć się do nas lub (wskazując na ciała Rosjan) dołączyć do nich.

Jeremi: A co będę miał z tego, że się do wasz przyłączę?

Salvatore: Proste. Nie zabijemy cię.

Jeremi: Ech i tak już pewnie nie mam wyboru. Raz tylko dostałem kulką w plecy. Skoro to konieczne przyłączam się do was.

Salvatore: I to słuszna decyzja. Witaj wsród nas, Jeremi.

Jeremi: Ale mam prośbę. W lesie zaginęła moja siostra, Loren...

Salvatore:..i teraz chcesz ją odszukać?

Jeremi: Tak, ale domyślam się, że nie za darmo.

Salvatore: Już jesteś nam winny pewną przysługę. Wyciągneliśmy cię z wiezienią, po tym jak ty wbiegłeś po hotelu zabiłeś 11 ludzi.

Jeremi przypomniał się moment w, którym razem z Nicole napadli na hotel w, którym przebywał Iwan razem z Molochem i 10 innymi Rosjanami. Wtedy to Nicole zabiła 10 Rosjan, a Iwan wrobił Jeremiego w zabójstwo także rosyjskiej prostytutki. Następnie Iwan i Moloch uciekli, zabierając ze sobą Nicole.

Jeremi: Próbowałem wtedy pomścić siostrę.

Salvatore: Ale sami sprowakowaliście rosyjską mafię, by teraz was ścigała. A przy okazji ścigają też nasza organizację, a mieliśmy początkowo działać in cognito. Masz szczęście, że jestem wyrozumiały, inaczej byś już leżał w piachu za narażenie naszej organizacji. Teraz musisz dołączyć do nas, jeśli chcesz kiedyś jeszcze zobaczyć siostrę.

Jeremi: Skoro nie mam wyboru, to niech będzie.

Salvatore: Cieszę się, że taką decyzję podłąłeś. Jest przypisany do grupy Vito. A na razie masz od nas prezent, jaki jest to, że poszukamy twojej siostry. Choć niespecjalnie na niego zasłużyłeś.

Jeremi: I tak dziękuję.

Salvatore: Ale na razie posprzątaj te ciała.

Jeremi: O, rany.


Przedmieścia Nowego Jorku, opuszczony autobus szkoly:

W autobusie siedział Król Jamajki - przywódca jamajskiego gangu Yardies, który zajmował się paleniem fajki. W końcu do autobusu wszedł Carlo Mendez - przywódca Kartelu Kolumbijskieg, razem z waliską Do niedawna oba gangi miały toczyć wojnę, jednak teraz ich przywódcy spotykają się ze sobą.

Król Jamajki: Carlo Menez. Czemu zawdzięcam twą wizytę?

Carlo: Włoska mafia...

Król Jamajki:...sprawia ci za dużo problemów?

Carlo: Jeszcze nie jest tak źle, ale lepiej nie czekać aż będzie gorzej. Do rzeczy! Czy Salvatore ufa już Jamajczykom?

Król Jamajki: Już na pewno bardziej niż Kolumbijczykom.

Carlo: Dobra nasza. Kiedy Sal za bardzo zaufa Yardiesom uderzymy go. Kartel Kolumbijski, Yardies, Rosyjska mafia i Triady na zawsze zapanują w Nowym Jorku.

Król Jamajki: Nie tak prędko. Chyba nie myślisz, że moi jamajscy chłopcy pomogą ci tak za nic?

Carlo: Oczywiście, że nie.

Carlo kładzie walizkę z towarem na stole przed Królem Jamajki. Jamajczyk otwiera ją i widzi 5 kg marichuany.

Król Jamajki: Na razie tyle wystarczy. Potem dostaniemy to co nam się należy.

Carlo: Dziękuję amigos, że wybrałeś stronę syndykatu.

Król Jamajki: Jamajczyków i Kolumbijczyków łączy wiele. Oboje byśmy tylko stracili na wojnie.


Poszukiwania Loren trwała nadal. Vito, Buford, Jeremi wraz z innymi członkami włoskiej mafii szukali Loren. Inni udali się do domów.

Buford: Jeżeli nie znajdziemy Loren będzie to twoja wina, Vito.

Vito: To może zamiast się kłócić, szukaj jej bardziej, a dokładniej.

Do Vita dzwoni telefon. Był to Król Jamajki.

Rozmowa telefoniczna, pomiędzy Vito i Królem Jamajki:

Vito: Halo.

Król Jamajki: Vito, przyjacielu? Słyszałem, że masz kłopoty.

Vito: Zależy co masz na myśli.

Król Jamajki: Podobno dziś w lesie doszło do jakieś strzelaniny pomiędzy Włochami a Rosjanami.

Vito: Już wiesz?

Król Jamajki: Cały Nowy Jork o tym wie.

Vito: Cieszę się, że jesteśmy tacy sławni.

Król Jamajki: Podobno szukasz dziewczyny w lesie...

Vito:... W lesie to ja bym dziewczyny nie szukał.

Król Jamajki: Wiesz o co mi chodzi. Jako iż twoja włoska organizacja ma sojusz z Yardies może byśmy wam pomogli jej szukać.

Vito: A czemu chcecie nam pomóc jej szukać?

Król Jamajki: Vito, to że jesteśmy zbirami wcale nie znaczy, że nie możemy sobie pomagać. Wyślę do lasu paru swoich chłopców, by pomogli twoim odnaleźć tą dziewczynę.

Vito: Skoro masz na to ochotę.

Król Jamajki: Wiedziałem, że mnie zrozumiesz, Vito.

Koniec rozmowy pomiędzy Vito a Królem Jamajki.


Wkrótce członkowie gangu Yardies znalezli Włochów w lesie. Zajechali oni swoim low-raiderami pod rzekę. Jamajcycy najpierw spotkali się z Vito.

Jamajczyk: Vito, przyjacielu. Król Jamajki nas przysłał.

Vito: Miło z niego strony.  

Jamajczyk: Mamy ci ponoć, pomóc znaleźć pewna dziewczynę.  Powiedz jak ona wygląda?  

Vito: Latynoska. 

Jamajczyk: To nie Los Angeles, więc znajdziemy ja szybko.

Vito: Zatem znajdxmy ja. 

Członkowie gangu Yardies w rzeczywistości tylko czekali na odpowiedni moment by zabić Włochów.  Mieli że sobą noże i pistolety z tłumikiem. 


Jamajcycy zorganizowali małe spotkanie na osobności. 

Jamajczyk 1: Czekajcie na odpowiedni moment. Odstrzelimy Vito łeb, kiedy będzie się najmniej nas spodziewał. 

Jamajczyk 2: A co z resztą Włochów?

Jamajczyk 1: Ich ubijemy potem. Vito ma zginąć jako pierwszy. Zatem bierzcie do roboty, chłopcy. 


Po jakimś czasie szukania Loren, przyszedł moment w którym Vito byl tylko z jednym członkiem włoskiej mafii na dalekiej odleglości od innych. Dwóch Jamajczyków zauważylo to i powoli poszli za nimi.

Jamajczyk 1 (szeptem do drugiego towarzysza): Słuchaj! To nasza szansa. Ty zastrzel ochroniarza, a ja się zajmę Vito. Nie chrzań tylko.

Jamajczyk 2: Rozumiem.Zróbmy to.

Jamajcycy wyciągneli pistolety z tłumikiem. Trzymali je za plecami. Oboje podeszli z nimi do Włochów.

Jamajczyk 1 : Vito...

Vito i członek Włoskiej mafii odwrócili się w stronę Jamajczyków.

Jamajczyk 1:...to koniec!

Pierwszy z Jamajczyków wyjął pistolet, lecz Vito widząc że jego przeciwnik wyjmuje coś za pleców, zorientował się że coś jest nie tak. Kiedy ręka Jamajczyka leciała w stronę chłopaka, Vito wykorzystał refleks i złapał przeciwnika za nadgasterk. W tym właśnie momencie drugi z Jamajczyków trafił członka Włoskiej mafii w głowę, lecz jednocześnie w tej samej chwili Vito skierował rękę z pistoletem pierwszego Jamajczyka tuż obok głowy tego drugiego. Pierwszy Jamajczyk naciśnął niechcący właśnie za spust broni, która trafiła drugiego wroga w głowę. Drugi Jamajczyk upadł martwy na ziemię. Następnie Vito uderzył nowego przeciwnika w twarz, przez to Jamajczyk upadł nieprzytomny na ziemię. 

Vito: Co to było?

Vito zorienotwał się, że Yardies właśnie zdradzili Włoską mafię. Podbiegł do innych Włochów by ostrzec ich przed pozostałymi Jamajczykami.


Jeremi, Buford razem z innymi członkami mafii szukali Loren. Jamajcycy jednak udawali że szukają i w rzeczywistości obserwowali swoich dawnych sprzymierzeńców. Właśnie w tym momencie przybiegł Vito.

Vito: Włosi! Yardies nas zdradzili!

Jamajcycy słysząc to wyjeli pistolety (bez tłumików). Dwóch członków mafii włoskiej zostało już zastrzelona.

Vito, Jeremi i pozostali Włosi wyjęli swoją broń. Jeremi miał AK-47, którego wcześniej wziął do zabitego Rosjana. Vito miał M16, a członkowie mafii włoskiej mieli pistolety maszynowe Uzi, SMG5 oraz strzelby zwykłe lub SPAS 12. Buford natomiast nie miał żadnej broni.

Po chwili otwartego ognia, członkowie Yardies byli martwi.

Vito: Yardies najwyraźniej postanowili nas zdradzić, ale czemu?



Wyspa piratów, Ocean Spokojny:

Nicole nadal jest przywiązana do kamienia. Wciąż pilnuje jej 2 piratów uzbrojonych w AK-47. Dziewczyna długo próbowała zmienić swoją rękę aż w końcu jej się udało.

Nicole: Panowie, jeśli mnie wypuścice to daruje wam życia.

Pirat 1: Siedź tam i się nie odzywaj. Nie wypuścimy cię mała.

Piraci byli odwróceni tyłem do dziewczyny.

Nicole zmieniła rękę na węża i, sięgnęła ją po mały kamień i rzuciła go w krzaki przed piratami.

Pirat 2: Co to było?

Pirat 1: Nie wiem. Idź to sprawdzić!

Pirat 2 poszedł w kierunku krzaków, by sprawdzić co to był za hałas. Kiedy pirat 2 sobie szedł Nicole swoją ręką złapała Pirata za szyję i przysunęła bliżej siebie. Nicole zaczęła dusić pirata aż w końcu uszło z niego życie. W tym właśnie drugie Pirat odwrócił się i widząc co się dzieje, wyjął karabin skierował ogień w przeciwniczkę. Jednak nie trwało to zbyt długo, ponieważ Nicole złapała pirata za szyję swoją ręką i przyszunęła do siebie. Po drodze pirat opuścił broń na ziemię.

Nicole: Posłuchaj mnie! Chętnie bym cię zabiła tu i teraz, ale przydaj się na coś. (podając piratowi jego karabin) Weź tą broń i powiedz swojemu kapitanowi, że jego niewolnica nie będzie już dużej jego niewolnicą. (puszczając pirata)

Pirat 2: Dobrze.

Nicole: Masz 10 sekund.

Pirat zaczął uciekać.

Nicole: 1,2,3,4 (szybciej) 5,6,7,8,9, 10...

Nicole wzięła karabin, który wcześniej należał do Pirata 1 i strzeliła nim w plecy Piratowi 2. Drugi pirat również stał się martwy

Nicole: Od razu lepiej się czuję.


Vito udał się do z powrotem do Salvatora. Rodzina Flynn-Fletcher już opuściła posiadłość.

W biurze:

Vito: Sal, jest coś o czym powinieś wiedzieć.

Salvatore: Jest dużo rzeczy o których powinien wiedzieć, a nie wiem.

Vito: Chodzi o Yardies. Zdradzili nas. Próbowali nas zabić w lesie.

Salvatore: A ponoć mieli toczyć wojnę z Kartel Kolumbijskim i Yakuzą.

Salvatore wstał, wziął pierwszy-lepszy wazom i ciśnał w ścianę.

Salvatore: Teraz pewnie ich przywódca tam sobie siedzi i rży ze śmiechu. Myśli sobie pewnie, że wyruchał Włochów. Jamajcycy są górą! Walić Yardies! Walić Rosyjską mafię, walić Triadę i jebać Kartel Kolumbijski. Oni wszyscy chcą nas wydymać! A my nie możemy działać w pojedynkę.

Vito: Jest jeszcze ktoś.

Salvatore: Kto taki?

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki