FANDOM


Gdzieś nad ranem w środku lasu Danville, obudzili się Django i Romano.

Django: Romano.

Romano (mając nadal zamnkięte oczy): Co? Śpię jescze.

Django: Dlaczego jesteśmy w lesie?

Romano otwiera oczy.

Romano: Nie wiem.

Chłopcy powoli stali z ziemi.

Django: W ogóle coś pamiętasz?

Romano: Cholera, nic nie pamiętam. Nie wiem nawet jak tu trafliśmy.

Django: Dobra, wrócmy jakoś do miasta.

Po paru godzinach tułacki w lesie, Romano i Django w końcu wyszli z lasu.

W Danville:

Romano: Twoi kumple Fineasz i Ferb na pewno nam pomogą dojść do tego jak to sie stało.

Django: To po prostu chodźmy do nich i zobaczmy.

Kiedy Django i Romano szli ulicą. Nagle zobacyzli stojak z gazetami. Romano go olał i posedł dalej, jednak Django zobaczył na tym stoisku gazetę z napisem dwaj nastoletni przestępcy polestowali koleżankę. Django B. i Romano A. na wolności.

Django: Romano, czekaj! Chodź tutaj!

Romano: Co?

Django: Zobacz to!

Romano czyta artykuł w gazecie, który przed chwilą czytał Django.

Romano: O JEZU. A ja nic nie pamiętam.

Przechodzący obok ludzie dziwnie zerkali na chłopaków.

Django (szeptem): Chodźmy stąd.

Romano i Django weszli w boczną uliczkę.

Romano: To się robi chore i mi się to nie podoba!

Django: Też masz wrażenie, że ktoś nas obserwuje.

Nagle koło chłopców upada gaz łzawiący.

Django: Gaz łaza....

Django i Romano zasneli i upadli na ziemię.

Wkrótce chłopcy obudzili sie w siedzibie zastępu Ogników. Oni siedieli w ławkach a wszystko wyglądało jak na roprawę sądową. Wszędie do okoła stali członkowie zastępu Ogników.

Greta: Obudzili się.

Milly: Proszę wstać sąd idzie.

W miejscu dla sędziego usiadł Baljeet.

Baljeet: Trochę szacunku dla sędziego. Proszę wstać!

Romano: Podziękuję.

Baljeet: Jesteście ukarani 400$ kary porządkowej. Proszę usiąść.

Romano: Dzieją się tu chore akcje i wcale mi się to nie podoba!

Baljeet: Odczytane aktu oskarżenia. Romano A i Django B. oskarżeni są o molestowanie Izabeli. Co macie na swoją obronę?

Romano: Wysoki sądzie! Czemu ten akt oskarżenia jest taki krótki?

Baljeet: To ja tu zadaję pytania, smarku!

Romano: Powiem tyle, że ja i koleka Django nic nie wiemy.

Baljeet cały czas notuje.

Baljeet: Zaczynają od składania fałszywych zeznań.

Romano: Ty to wszystko notujesz?!

Baljeet: To ja tu zadaje pytania, smarku!

Romano: Dobra Django, kończmy ten opening i spadamy stąd.

Romano chciał wyjść z ławki, lecz nagle otoczyły go Ogniki trzymające pałki policyjne. Na widok dziewczyn Romano wrócił do ławki.

Baljeet: Jedna kara porządkowa wam nie wystarcyła. Nakładam 1000$ grzywny.

Romano: Czy was wszystkich porąbało? Baljeet przestań sie bawić w pucybusa i zejć na ziemię!

Baljeet: Zabrać go do aresztu za obrazę sądu.

Ogniki zabierają Romano do aresztu (to znaczy do wanny)

Romano: Zabrać te pałki.

Ogniki i Romano wyszli z siedziby organizacji.

Baljeet (do Django): Zostaliśmy sami. To co teraz powiesz w obronie swojej lub kolegi?

Django: Bo ja wiem. Nic pamiętamy dziś rano obudziliśmy się w lesie i....

Baljeet (notując): Po niezłym kacu zasneli w lesie... (do Djanga) Naprawdę nic nie pamętacie?

Django: Potem zobaczyliśmy w gazetach, że jesteśmy poszukiwani.

Baljeet: Aha. To w takim razie uznaję was za winnych danego czynu wymierzam karę 15 lat pozbawienia wolności. Zabrać tego imbecyla!

Django: Co?!

Tymczasem Ogniki rzuciły Romano do wanny i zamknęły go w łazieńce.

Nagle Romano i Django budzą się śpiąc na jednym łóżku.

Romano: To był tylko sen!

Django: Tak, to tylko sen.

Romano i Django przytulają siebie.

Romano: Czekaj! Dlaczego śpimy w jednym łóżku?

Romano i Django puszczają siebie i wstają z łóżka.

Django: W naszym śnie obudziliśmy się w lesie.

Romano: Zaraz? Czemu śni nam się to samo i czemu śpimy razem w jednym łóżku?

Do pokoju wchodzi Buford.

Buford: I co? Mieliście mokre sny?

Django: O co chodzi?

Buford: Nie pamiętacie co dziś robiliście? Naprawdę musieliście dostać w głowę.

Romano: Dobra Buford gadaj o co chodzi!

Buford: To było tak. Django sie nudził, wiec poprosił Romano o jakimś pomysł. Poszliście podglądać Ogniki jak pływają na basenie. Włamiliście sie do ich szatni, ale was nakryły i śpuściły niezłe manto.

Romano: W ogóle ja miałem taki pomysł?

Buford: Nie wiem, ale jak nie mieliście co robić to poszliście podglądać Ogniki.

Django: A dlaczego nagle wzieliśmy się u ciebie?

Buford: Robiłem wtedy to samo co wy. Tylko lepiej i mnie nie zauważyły, więc zabrałem was do siebie do domu. Nie ma za co. Mam to nawet nagrane jak was leją i jak ja was potem zabieram.

Django: Aż skoda, że już nic pamiętam. To pewnie musiała być świetna zabawa.

Romano: Poszliśmy podglądywać dziewczyny a ja nic z tego pamiętam.

Buford: Spokojnie, dziewczyny też mam nagrane.

Django: Ale czekaj, dlaczego ja i Romano mieliśmy ten sam sen jak byliśmy nie przytomni?

<<Kamera powli zaczęła się zblizać do oka Buforda z tajemnicą muzyką, ale nagle muzyka ucichła a kamera się oddaliła.>>

Buford: Bo pewnie spędzacie za sobą zbyt dużo czasu i przez to macie wspólne sny.

Django i Romano łapią się za głowy.


KONIEC.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki