FANDOM


Nowy Jork:

Do lokalnej gazety New York Times trafił następujący artykuł, o wyczynie Jeremiego:

Uzbrojony wariat zabija 11 ludzi.

Incydent w pewnym hotelu w Nowym Jorku. Uzbrojony w miecz wariat zabił 10 męzczyzn i kobietę rosysjkiego pochodzenia. Policja wciąż ustala szczegóły.

Posterenuk New York Police Departament:

Policjant przesłuchuje Jeremiego.

Policjant: Słuchaj! Przyznaj się i sprawa będzie z głowy.

Jeremi: Nie możecie mnie nic wrobić.

Policjant: Tak. Mam dowody. Najpierw podpaliłeś Rosjan, a następnie poderżnąłeś gardło rosyjskiej prostytutce. Po za tym szuka cię jeszcze policja w Danville. Tam zacząłeś strzelać do ludzi i uciekłeś ze swoimi wspólnikami. Niejakim Fineaszem Flynnem, Ferbem Fletcherem oraz Fretką Flynn.

Jeremi (w myślach): Czasami mam dość tej planety.



Dom lekarza:

Lekarz wyleczył Loren.

Lekarz: I pamiętaj, uważaj na kule.

Loren: Będę uważała. Dziękuję za pomoc.

Loren opuściła lekarza (wraz z rachunkiem, który miała zapłacić poźniej) Wkrótce do lekarza przybył Dimitir - wpływowy członek rosysjkiej mafii.

Lekarz: Ach, Dimitir. W jakiej sprawie tym razem do mnie przybywasz?

Dimitir złapał lekarza za gardło i przysunał do ściany.

Dimitir: Teraz mnie słuchaj! Podobno był u ciebie niejaki Jeremi Rarity. Prawda?

Lekarz nie odpowiedział.

Dimitir: Mów, a będzie lepiej dla ciebie. Kto tu był?

Lekarz: Dobrze, powiem. Jeremi Rairty przbył tu ze swoją siostrą - Loren Rairty.

Dimitir: Loren? A był tu ktoś jeszcze?

Lekarz: Jakis tłusty dzieciak. Nie wiem jak się nazywa.

Dimitir: Jeremi i jego siostrą współpracują z włoską mafią. Pomagasz jednocześnie rosysjkiej mafii. Oznacza to, że jesteś podwójnym agentem.

Lekarz: Skąd się dowiedziałeś?

Dimitir: Taksówkarz, który przywióżł tu Jeremiego i jego siostrę należy do nas. Wiedzieliśmy, że wezmą taksówkę, by zawieść ją do szpitala, ale przyjechali do ciebie. Chcieliśny sprawdzić czy Loren napewno nie żyje, ale ona przeżyła i ty miałeś jej pomóc. Więc...

Dimitir wyjął pistolet i strzelił lekarzowi w brzuch. Mężczyna padł na ziemię cały we krwi.

Dimitir: Uważaj, kogo leczysz.

Lekarz był już martwy. Dimitir strzelił mu następnie w głowę.

Później, kryjówka Vito w Danville:

Loren wróciła. Następnie Fineasz, Ferb, Fretka i Vito wrócili z Nowego Jorku helikopterem. Fineasz, Ferb, Vito, Loren spotakli się z Izabelą, Bufordem i Luke.

Izabela: Jak było na przyjęciu?

Vito: Powiedziałbym, że dość wyrochowanie. A u was?

Luke: Loren została postrzelona.

Vito: Jak to możliwe?

Loren: Poszłam na górę, ponieważ zgasły świata. Nagle poczułam, że ktoś za mną idzie i odwróciłam się. Zobaczyłam jakieś Rosjanina w garniturze, który trafił mnie z pistoletu z tłumikiem. Następnie ten świr uciekł i znalazł mnie Jeremi. Ale jeśli chcesz wiedzieć to już ze mną wszystko dobrze. Kamizelka sprawiła, że kule zadały tylko powierzchowne obrażenia.

Vito: Miałaś sporo szczęścia. A przy okazji gdzie są Jeremi i Nicole?

W tym samym czasie, samolot rosyjskiej mafii przelatywał nad Oceanem Spokojnym. Rosjanie mieli dostarczyć pewną skrzynie kapitanowi Piratów. W skrzyni znajdowała się związana i ogłuszona Nicole. Skrzyni tej pilnowało dwóch Rosjan. Rozmawiali oni ze sobą.

Rosjan 1: Wiesz może co jest tej skrzynii, że Iwan kazał nam jej tak dobrze pilnować.

Rosjan 2: To niebezpieczny towar. To dziewczyna, która nazywa się Nicole Stronge.

Rosjan 1: A czemu jest taka niebezpieczna?

Rosjan 2: Niczego nie słyszałeś? Napadła na naszą rzeźnie w Bostonie. Razem z jakąś inną dziewczyną zabiła każdego na swojej drodze. Nawet Władimira.

Rosjan 1: O, w mordę zabiła Włada?

Rosjan 2: Niestety tak. Teraz ta dziewczyna trafi w ręce piratów.

Rosjan 1: Czyli to coś w rodzaju konia trojańskiego? Iwan da im tą szmatę, a ona ich tam potem wszystkich powystrzela?

Rosjan 2: Nie. Iwan był winny przysługę kapitanowi piratów. Miał znaleźć dla niego ładną dziewczynę do towarzystwa. Wybrał właśnie tą Nicole, ale kazał jej jednak obciąc 4 palce, żeby ich tam wszystkich nie pozabijała.

Rosjan 1: Które palce?

Rosjan 2: Dwa wskazujące i dwa serdeczne.

Rosjan 1: No to już broni sobie nie potrzyma.

Pilot samolotu właśnie przelatywał nad wyspą, należącą do piratów.

Pilot samolotu (przez radio): Jesteśmy nad wyspą! Proszę o wywalenie towaru.

Rosjan 2: Chodźmy.

Pilot samolotu otworzył klapę pojazdu, a dwóch Rosjan wypchneło skrzynie z Nicole poza samolot. Następnie klapa się zamknęła. Dziewczyna spadała w skrzynii coraz szybciej.

Z powrotem, w domu Vito:

Vito: Musimy stąd uciec. Rosjanie o nas wiedzą.

Loren: A Włosi też wiedzą?

Vito: Jesteś przecież kosmosu. W każdej chwili możesz tam przecież wrócić.

Loren: Wolę zostać na Ziemi. O, ile wróci mój brat.

Vito: I jeszcze będziecie mnie oskarżać, że was w to wciągnąłem. Nieważne. Słuchajcie. Przenieśmy się do Nowego Jorku na terytorium włoskiej mafii, tam będziemy bezpiecznejszi.

Fineasz: Ale dopiero kupiliśmy ten dom.

Vito: I już muszimy go sprzedać. Zaczekajmy tylko aż Jeremi i Nicole wrócą.

Luke włączył w tym momencie telewzior. Akurat lecieł reportaż o Jeremim.

Dzienikarz w TV: W mieście Nowy Jork doszło do rzeźni 11 ludzi. Sprawcą zamachu jest 19-letni Jeremi R. Policja Nowego Jorku szuka też jego wspólników Fineasza. F, Ferba. F, Fretki. F oraz Armanda. G, którzy uciekli wcześniej z rąk policji w Danville. Każdy kto ich widział, prosimy o kontak z policją.

Vito wyłącza telwizję.

Fineasz: Serio, Vito? Podajesz imię Armando?

Izabela: I czemu was ściga policja? Znaczy... macie powiązania z mafią, ale jak daliście się wykryć.

Fineasz: W naszym starym domu w Danville, zaatakowała nas chińska mafia zwana Triadą. Ja, Ferb, Fretka wezwaliśmy wtedy na pomoc Jeremiego. Zaczęła się wtedy strzelanina i musieliśmy stamtąd uciec. Niewiedząc czemu policja zaresztowała nas.

Nagle ktoś zaczął pukać. Vito wyjął pistolet.

Vito: Kto tam?

Za drzwiami był Cam Ken - adwokat Vito.

Cam: Cam. Vito, nie musisz strzelać.

Vito: Dobra.

Vito otwiera Camowi drzwi.

Cam: Vito! Słuchaj, muszisz stąd uciekać.

Vito: Właśnie to planujemy.

Cam: Słuchaj, zaraz nas przyjedzie tu policja.

Vito: Jak to? Jak nas znaleźli?

Cam: Ktoś doniósł i...

Nagle słychać było dźwiek syren.

Vito: Na górę! Uciekniemy helikopterem!

Fineasz, Ferb, Vito, Cam, Loren, Buford, Izabela i Luke udali się na górę domu. Dom miał lądowisko, przy którym stał helikopter. Wszyscy do niego wsiedli. Vito usiadł na miejscu pilota i wszyscy razem odlecieli do Nowego Jorku. Policja jednak nie zauważyła helikoptera.

W czasie lotu do Nowego Jorku: na wyspie piratów, Nicole budzi się w klatce. Jej ręce były przywiąze do szczebli klatki. Obok celi dziewczyny stał Kapitan piratów rozmawiający jednym ze swoich ludzi. 

Pirat: Szefie, obudziła się.

Kapitan piratów: Dobrze, możesz odejść.

Pirat odszedł kawałek od klatki i swojego przywódcy. Kapitan piratów natomiast przykucnął przy klatce. Kapitan ten nie miał na sobie koszuli, jego obie ręce były całkiem watatułowane. Ubrane był jedynie w szare dzińsy oraz wojskowe buty.

Kapitan piratów: Witaj, słoneczko. Jak ci się spało?

Nicole: Kim ty jesteś? I gdzie ja jestem?

Kapitan piratów: Zwą mnie Black Bear. Jeśli chcesz wiedzieć to jestem kapitanem piratów.

Nicole: Piratów? Słyszałam o was w bajkach, ale myślałam że już nie istniejecie.

Black Bear: Bajkach? Wszystkie bajki o piratach tak piękną wyglądają. Opisują nas z papugami, szablami oraz opaskami na oko...a i jeszcze z drewnianą nogą. W rzeczywistości piraci są o wiele bardziej mądrzejszi niż ci w bajkach.

Nicole: W to nie wątpie. Ale czego od mnie chcecie? Przecież nie pływałam na morzu statkiem.

Black Bear: Naprawdę nie wiesz? Rosjanie byli mi winni przysługę. Dali mi ciebie jak kobietę do towarzystwa. I to jeszcze nie byle jaką, gdyż jesteś bardzo piękna.

Nicole: Dziękuję ci, bardzo. Mogę chcociaż wiedzieć gdzie jestem?

Black Bear: Wyspa piratów, ale i tak nic to nie da, kochanie. W porównaniu z tobą wyspą, trójkąt bermudzki wygląda jak DisneyLand. Nie musisz się martwić, że twoi znajomi mnie znajdą.

Nicole: Ale mnie tu jakoś dostarczono.

Do kapitan piratów pochodzi inny pirat.

Inny pirat: Kapitanie, burze się zbliżają. Muszimy zabezpieczyć wyspę.

Black Bear wstał z ziemi.

Black Bear: (do pirata) Zaraz, tam będę. (do Nicole) A ty tu sobie siedź i nigdzie idź, bo mam do ciebie jeszcze plany. (do pirara, którym na początku rozmawiał) Ty tam, pilnuj jej.

Black Bear wraze piratem odszedł od klatki Nicole. Dziewczyny jednak pilnował jeden z piratów, uzbrojony w karabin AK-47. Kiedy pirat nie patrzył, Nicole uwolniła ręce i zauważyła, że ma o 4 palce mniej. Była tym bardzo zaskoczona, jednak szybko uniosła ręce z powrotem w pozycji jak by były związane, ponieważ pirat właśnie odwrócił się w jej kierunku.

Nicole: AAAAAAAAAAA.

Pirat: Ej, cisza ma być!

Nicole: No to chodź tu i ucisz mnie!

Pirat podszedł z karabinem do klatki dziewczyny. Kiedy był już dość blisko, Nicole szybko wstała i wyciągnęła rekę poza klatkę i złapała przeciwnika za ubranie. Następnie Nicole przyciągnęła go do siebie, tak że pirat uderzył głową o klatkę i stracił przytomność. Dziewczyna trzymała go jednak nadal jedną, a drugą szukała kieszeniach jego spodnii (mając nadzieję), że znajdzie klucz do celi. Udało jej się! Znalazła kluczyk i puściła pirata na ziemię. Nicole następnie otworzyła celę i wyszła. Nicole postanowiła jeszcze przeszukać nieprzytomnego pirata w nadzie, że znajdzie jeszcze coś. Znalazła: mapę, na której było zaznacza wieża radiowa, mogąca ją połączyć z resztą świata. Nicole nie czekając na nich wzięła karabin od pirata i ruszyła w kierunku wieży radiowej.


Lotnisko w Nowym Jorku:

Helikopter jakim Vito uciekł z przyjaciółmi wylądował. Następnie wszyscy wyszli na ulice.

Vito: Buford, Luke chcieliście dołączyć do naszej organizacji. Teraz macie szansę.

Buford: Nareście.

Vito (podawając im swoją kartę kredytową): Izabela, Loren. Znajdzie jakiś hotel. I nie musicie się martwić o to, że jak użyjecie tej karty to was wykryją. Odpowiedno ją zabezpieczyłem.

Loren: Jaki z ciebie, geniusz.

Vito: Uznam to za komplement. Ale dobra w takich razie Fineasz, Ferb, Buford i Luke jedziecie ze mną do szefa. Cam ty też ze mną jedziesz.

Cam: Szef na pewno nie będzie zadowolony na mój widok.

Vito: Ale wiem, że teraz będziesz mu potrzebny. A teraz jedziemy.


Fineasz, Ferb, Vito, Buford, Luke i Cam pojechali do siedziby włoskiej mafii w Nowym Jorku. W posiadłośc tej zamieszkał Salvatore ze swoją córką - Marcellą.

Ochrona posiadłości zaprowadziła wszystkich do gabinetu Sala, który właśnie rozmawiał ze swoim najlepszym przyjacielem - Mario Casellą.

Salvatore: Ach, to wy. Witajcie.

Vito: Szefie, mamy 2 nowych rekrutów.

Salvatore: To dobrze, bo Mario ma dla was zadanie.

Mario: Tak, ja mam dla was zadanie. Umiecie prowadzić samochód.

Luke: Ja umiem.

Mario: No to będziecie moimi kierowcami. A teraz dziękuję za spotkanie

Mario, Buford i Luke udali się do garażu i całą trójką we Luke usiadł na miejscu kierowcy, a Buford na przednim siedzeniu, Mario na tylnym.

Mario: A teraz zabierzcie mnie do Chinatown. Triady z Danville się przeniosły do Nowego Jorku. Wynajmujemy im swoją pralnię którą kupilśmy zanim się tu przenieśli, więc są mi winni teraz haracz.


Z powrotem u biura Sala:

Salvatore: Vito. Mam misję dla ciebie. Pamiętasz jak na przyjęciu rozmawialiśmy o Jamajczykach?

Vito: Oczywiście, że pamiętam.

Salvatore: Udało mi się skontaktować z ich przywódcą, zwą go Królem Jamajki.

Vito: Kojarzę gościa. Jednego dnia przemycił 3 tony marychy do USA.

Salvatore: Są chętni do zawarcia sojuszu, jeśli pomożemy im walczyć z Kartelem Kolumbijskim. Vito, udaj się do najbliżeszej budki telefonicznej i porozmawiaj z Królem Jamajki. On powie czego chce.

Vito: Zrozumiałem. Nie mam więcej pytań.

Salvatore: Fineasz i Ferb dostaną inne zadanie. Ty już możesz odejść.

Vito kiwnął głową na pożegnanie i wyszedł.

Salvatore: Dla takich nowicujuszy. Mam już pewne zadanie.

Fineasz: Jesteśmy zainteresowani.

Salvatore: Podoba mi się was entuzjazm, co już pokażaliście na przyjęciu. Mianowicie.udajcie się do hangaru 43 w dokach. Pracownicy hangaru są winni kasę za fryzjera.

Fineasz: Za fryzjera?

Salvatore: Tak, takie reguły. Powiedzcie, że to ja was przysłałem. Udajcie się tam i zabierzcie po 100$ od każdego z nich. Jeśli nie będą chcieli zapłacić to przekonajcie ich.

Fineasz: Rozumiemy. Ferb, chodźmy.

Fineasz i Ferb wyśli z biura i idą korytarzem. Nagle dwóch ochroniarzy złapało od tyłu i zaciągnęło do pewnego pokoju. Ochroniarze wepchneli ich do środka, a następnie zamkneli drzwi.

W pokoju, na fotelu siedziała Marcella.

Marcella: Witam, nowych rekrutów.

Fineasz: Ty pewnie jesteś Marcella. Widzieliśy się na przyjęciu.

Marcella: Nie myślicia chyba, że zapomniałam.

Fineasz: Nie, ale po co nas tu zaciągnęłaś?

Marcella stała z fotela.

Marcella: Jeśli wam życie miłe, zaczniecie mi służyć.

Fineasz: Dlaczego mielibyśmy to zrobić?

Marcella: Jestem córką samego dona. Mój ojciec to szef włoskiej mafii. Wystarczy tylko, że powiem mu, że mnie skrzywdziliście, a wtedy was zabije.

Fineasz: A co konkretnie mamy robić?

Marcella: Na razie zróbcie to, co rozkazał wam mój ojciec. A teraz wynocha!

Fineasz i Ferb wychodzą z pokoju Marcelli.

Fineasz: Świetnie. Jeszcze ona będzie nas szantażować.

Ferb: Ale i tak czuję do niej mięte.

Fineasz był zdziwiony, ale nic nie odpowiedział.

W biuru Salwatora został już tylko Cam.

Salwatore: Cam, jak miło. Niewidzieliśmy się od paru lat. Pamiętasz tamto przyjęcie?

Cam: Wolałbym zapomnieć.

Salvatore: A ja tego nigdy nie zapomnę. I tak miałeś sporo szczęścia, że nadal żyjesz. A teraz przydaj się na coś. Poznałeś Jeremiego Rairty w Danville, tak?

Cam: Tak.

Salvatore: Byłą on tu wcześniej razem z Fineasz i Ferbem. Słuchaj! Idź do aresztu, podaj się za jego adwokata i sprawdź czy nie powiedział nic o nas. Musimy mieć to na oku. Nie mam ochoty mieć jeszcze policji na głowię. Zrozumiałeś czy może mam ci to jeszcze raz powtórzyć?

Cam: Nie, szefie. Zrozumiałem.

Salvatore: Tylko niczego nie chrzań. I przypadkiem samemu im nie powiedz o nas.

Cam kiwnął głową i wyszedł.


Zadanie Mario, Buforda i Luka:

3 nowych współpracowników podjechała samochodem pod pralnię w Chiantown.

Mario: Nie wyłączajcie silnika. To nie będzie wizyta towarzyska.

Mario wychodzi z samochodu i idzie do pralni.

Buford: Myślałem, że praca w mafii będzie czymś bardziej ekstytującym niż robienie za szofera.

Luke: Tak, pewnie jest tylko na początku. Potem będzie dostaniemy trudniejsze zadania.

Nagle zaczął wyć alarm. Mario wybiegł z pralni i szybko wsiadł do samochodu. Z pralni wybiegli zanim członkowie Triady.

Mario: Dobra. Wynośmy się stąd!

Luke ruszył pełnym gazemi uciekł Triadom.

Mario: Zawieście mnie do pizzerii.


Zadanie Vito:

Vito znalazł najbliższą budkę telefoniczną.

Vito: Budki telefoniczne. Czy ktoś ich jeszcze używa, oprócz mnie?

Telefon w budzce zaczął dzwonić, wiec Vito oczywiście go odebrał. Do chłopaka dzwonił Król Jamajki - przywódca Gangu Jamajczyków.

Król Jamajki: Yo , co tam stary? Chcesz, żeby sojusz z nami?

Vito: Innaczej byśmy ze sobą nie rozmawiali.

Król Jamajki: Tak, wiem. Wtedy to ja zamiast z tobą rozmawiał bym może z kimś z Yakuzy albo z Triady. Ale wolimy mieć sojusz z włoską mafią. Najpierw musimy uzgodnić czy Włosi będą lojalni wobec Jamajczyków.

Vito: Przejdźmy do sedna. Co zrobić, by udwonić?

Król Jamajki: Hmm...2 moich chłopców przyjedzie, by zabrać cię na terytorium Karetelu Kolumbijskiego, skopiesz kilku dupę, wtedy ponownie porozmawiamy.

Vito odkłada słuchawkę w telefonie. Wkrótce po chłopaka przyjechało samochodem dwóch Jamajczyków.

Jamajczyk: Ty, jesteś Vito Flynn?

Vito: Nie, ja tylko tu sobie stoję i pilnuję budki telefonicznej. Tak, to ja.

Jamajczyk: Usiądź na miejscu kierwocy i jedź na terytorium Kalumbijczyków.

Vito usiadł na miejscu kierowcy pojazdu i razem z tymi 2 Jamajczykami udali się tam, gdzie mieli.

Na terytorium Kolumbijczyków:

Jamajczyk: Teraz, słuchaj mnie. Rozjedź paru Kolumbijczyków i spierdzielajmy stąd.

Vito: Wybaczcie, Kolumbijcycy.

Vito rozjechał paru członków Kartelu Kolumbijskiego i następnie razem z Jamajczykami wrócił na swoje terytorium.

Jamajczyk: Dobrze się spisałeś, młody. Król Jamajki jest zadowolony.


Zadanie Cama:

Cam spotkał się w areście z Jeremim.

Jeremi: Ach, Cam to ty.

Cam: Tak, to ja. Słuchaj co ty najlepszego zrobiłeś?

Jeremi: Mściłem się na Rosjanach za nieudane zabójstwo mojej siostry.

Cam: Czy Vito nie mówił ci, że nie macie na siebie zwracać uwagi.

Jeremi: I tak się by się nie udało. Bo płatny zabójca jakoś nas znalazł. I nie martw się, nie powiem wam o was. Nie skarże na znajomych i ich rodzinę.


Zadanie Fineasza i Ferba:

Fineasz i Ferb już są w dokach i weszli do hangaru 43. Wszyscy w tym hangarze byli czymś zajęci.

Fineasz: Ferb, to hangar. Weźmy od każdego po stówce i chodźmy stąd.

Bracia podchodzą do pierwszego dockera.

Fineasz: Przepraszam, Salvatore nas przysłał. May wziąć kasę za fryzjera.

Docker 1: Spadaj, nie będę mu płacił.

Fineasz: Ferb...

Ferb usczypnął dockera za szyję i po chwili puścił.

Docker 1: Dobra, dobra (daje im 100$). Macie.

Fineasz: Dziękujemy.

Dalej bracia podeszli do drugiego dockera.

Fineasz: Salvatore nas przysyła. Chce kasę za fryzjera.

Docker 2: Aaa, racja. Najwyraźniej zapomniałem. (daje im 100$). Proszę, bardzo.

Fineasz: Dziękujemy za współpracę. Następnym razem staraj się nie zapominać o takich rzeczac.

Bracia następnie podchodzą do następnego dockera.

Fineasz: Słuchaj, kasę za fryzjera.

Docker 3: A tak, tak bo ja zaraz zapłaić. (daje im 100$)

Wkrótce Fineasz i Ferb zdobyli kasę od wszystkich dockerów i mieli w sumie 2000$. Wrócili następnie do Salvatore i oddali mu hajs.

Salavtore (trzymając pieniaze w kieszeni): No, muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem. (wyjmuje 400$ z sumy i daje je bracio). Proszę, wasza działa, za dobrą robotę.

Fineasz: Och, dziękujemy.

Do biura wchodzi Vito.

Vito: Szefie. Jamajcycy są chętni zawrzeć z nami sojusz z parę przysług.

Salvatore: Dobrze, jest.

Wkrótce przyszedł też Cam.

Cam: Jeremi Rairty nic nie powiedział.

Salvatore: Widać, że jest lojalny.


Wyspa piratów:

Nicole dostała się do wieży radiowej i nadawała sygnał. Jednak ktoś złapał ją od tyłu, wyrwał karabin i zauważyła, że to piraci. Razem z Black Bear.

Black Bear: Niegrzeczna z ciebie dziewczynka. Nie możesz usiedzieć w jednym miejscu przez chwilę?

Nicole: Skąd wiedziałeś, że tu będę.

Black Bear: Nie wiedziałem. Sama do nas przysłaś.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki