FANDOM


Samolot Fineasza i Ferba leciał do Afryki.

W pierwszej klasie:

Drużyna 2 świętowała zwycięstwo.

Stephanie: Widziałam, że wygramy.

Jeremiasz: Taa... teraz jestem jedynym osobkiem płci męskiej w tym programie.

Stephanie: No to masz sporo pań do wyboru.

Jeremiasz: Już mam jedną.

Tymczasem w klasie turysztycznej siedzieły drużyna 1 i 3.

Kathrene (do Olivi i Angeliny): Słuchajcie. Pewnie dobrze już wiecie, że Hermiona ma moc.

Olivia: Ta, wiemy.

Kathrene: Co tak spokojnie?

Olivia: Mogło być gorzej. Jak to mówi Ferdynand Kiepski: są na tym świecie rzeczy, które się fizjolgą nie śniły.

Kathrene: Nie słuchał go! Dobrze, słuchajcie. Madison miała dobre chęci zostania przywódźcą drużyny. Ja proponuję ją zastąpić.

Olivia: Co z tego będziemy miec?

Kathrene: Jeśli przegramy to zagłosujecie na mnie. Obiecuję.

Olivia: W sumie... co mi skodzi? Zgoda.

Angelina: Akceptuję.

Kathrene: Czy ktoś z was wie, gdzie jest Hermiona?

Olivia: Nie jej nie będzie. Ma moce.

Kathrene: No właśnie. Moce. Dzięki niej wygramy.

Do rozmowy drużyny 3 wtrąca sie drużyna 1.

Izabela: Nie wolno używać mocy podczas wyzwania.

Kathrene: A gdzie to jest napisane?

Fretka: Aaaaa..... gdzie jest Hermiona?

Kathrene: Pewnie się gdzieś ukrywa.

Później:

Wszyscy zawodnicy, oprócz Hermiony  zebrali w ładowni.

Fineasz: Niedługo będziemy w Afryce.

Fretka: Lot jest jakiś krótki.

Fineasz: Tak się tylko wydaje.

Kathrene: A gdzie jest Hermiona?

Fineasz: Dołączy za chwilę.

Nagle słychać piorun.

Izabela: Co to było?

Kathrene: Może Hermiona się wkurzyła?

Nagle otwiera się tylna klapa ładnowni.

Fineasz: Miło was było znać.

Fineasz bierze spadochron i wyskakuje z samolotu. Następnie zawodniczy traci przytomność

Rano:

Wsszyscy się budzą na plaży. Widać było tam wielke słońce oraz obok plaży znajduję się zielona dżungla.

Izabela: Gdzie my jesteśmy?

Fretka: Trafilśmy do raju... tylko dlaczego musiałam tam trafić z wami?

Zawodnicy stają z piasku i nagle z wody wynurza się postać w kapturze i biegnie do dżungli.

Fretka: Kto to był?

Izabela: Za nim!

Drużyna 1 i 2 biegnie za tajemnicą postacią.

Kathrene: Nie gońmy go! Mam lepszy pomysł. Za mną!

Kathrene wchodzi do wody.

Olivia: Ja tu zostanę!

Tymczasem:

Drużyna 1 i 2 biegnie w głąb dżungli za tajemnicą postacią.

Izabela: Stój! Nie chcemy ci nic zrobić!

Po chwili postać dobiega do klifu, a drużyny są tuż za nim.

Jeremiasz: Teraz już nie uciekaj!

Izabela: Pokaz się!

Tajemnice postać zdejmuje i okazuję się być Hermioną.

Hermiona: No, cześć.

Fretka: Hermiona! Co ty wyprawiasz?

Hermiona: Ponieważ ściga nas rosyjska mafia, Fineasz postanowił, że wyślę ich tu.

Fretka: Ale gdzie?

Hermiona: Na Karaiby.

Fretka: Mieliśmy lecieć do Afryki.

Hermiona: Ale jesteśmy na Kubie. W roku: 1752.

Izabela: A ty skąd to wiesz?

Hermiona: Fineasz w samolocie, mnie poprosił, by wam to wytłumaczyła. Dlatego mnie nie było.

Izabela: A nie rozmawialiście przypadkiem o twoich mocach?

Hermiona: Wypróbować je na tobie jeszcze raz?

Izabela: Może kiedy indziej.

Hermiona: A gdzie moja drużyna?

Sophie: Pewnie została na plaży.

Drużyny 1, 2 oraz Hermiona chcą wrócić do drużyny, ale trafili na złą plażę, gdzie chodzili jacyś mężczyźni ubrani w czerwone kubraki oraz trzymali muszkiety. Mężczyśni zauważają zawodników.

Brytyjczyk 1: Hej. Co wy tu robicie.

Izabela: My tylko zabłądzliśmy.

Brytyjczyk 2: Pewnie Piraci ich przyszłali. Zabić ich!

Brytyjcyce skierowali swoje muszkiety na zawodników.

Jeremiasz: Spokojnie!

Sophie: Hermiona! Nagła sytuacja! Użyj mocy i odpędź ich!

Hermiona: Dobra.

Hermiona używa swoich mocy i sprawia, że brytyjczyce tracą przytomność i upadają na ziemie.

Jeremiasz: Ty masz moce?

Hermiona: Jeszcze tylko wy o tym nie wiedzieliście. Tak, mam moce.

Stephanie: Czyli już wiemy napewno.

Sophie: A kto był?

Izabela: Są ubrani na czerwono, noszą muszkiety to pewnie.... armia Brytyjska.

Sophie: A co ona robi na Kubie?

Izabela: Bo może miała tu swoje kolonie, geniuszu?

Zawodnicy zauważają skrzynie, które Brytyjczycy ładowali na nieopadal znajdujący się statek.

Sophie: Ciekawe co tam jest?

Zawodnicy otwierają skrzynie i widzą w nich muszkiety.

Emily: Fajne.

Fretka: Dobrze, że tu nie ma Buforda. Już chyba wiadomo co by było.

Emily: Żałuję, że go tu nie ma. Wszystko przez Madison. To ona go do tego namówiła.

Selena: Przez Madison odpadł też Baljeet, a Buford sobie na to zasłużył!

Emily: Nie! Buford, nie powinien odpaść!

Selena: Nawet, gdyby nie wspórpracował z Madison to i tak, by odpadł.

Emily: A co ty się taka odważna zrobiłaś? Czemu tak bardzo, żelazało ci na obronie Baljeeta?

Selena: No bo...

Emily: Już wiem! Zakochałaś się w nim!

Selena: Co? Nie!

Emily: Ach, Selka się zakochała!

Selena: Wal się!

Emily: No co? Baljeet cię tu już nie obroni.

Selena nie mogąc nad sobą wytrzymać, popycha Emily.

Emily: Nie powinnaś tego robić!

Emily w odwencie pchnie Selenę, przez to ona się przewraca.

Izabela: Uspokójcie się!

Sophie: Niech sie biją, jak chcą.

Selena wstaje i biurze jeden z muszkietów w skrzyni i celuje w nim w Emily.

Selena: Odszczekaj to!

Jeremiasz: Ej, bez przesady!

Selena sturcha Emily muszkietem, przez to ona upada.

Izabela: Starczy! Oddaj mi muszkiet!

Selena: Dobra.

Selena oddaje Izabeli muszkiet.

Izabela: To nie jest zabawka!

Emily: Właśnie! Chciałaś mi zrobić krzywdę!

Selena: Nie. Po prostu mnie poniosło.

Do zawodników przybiegają brytyjcycy ze statku i widzą swoich kolegów, leżących na ziemi.

Brytyjczyk 3: Co wyście z nimi zrobiły.

Brytyjczyk 4: To Piraci! Chcą ukraść broń i zatopić nasze okręty.

Fretka: Znowu to samo!

Brytyjcy wsypują proch i do swoich muszkietów i celują nimi w zawodników.

Sophie: Hermiona!

Hermiona ponownie używa swoich mocy i ogłusza Brytyjczyków.

Sophie: Oni biorą nas za piratów!

Hermiona: Może wezmiemy ich statek.

Fretka: W sumie...

Drużyna 1,2 i Hermiona wsiadają na statek.

Tymczasem, u drużyny 3:

Kathrene i Angelina płyną w stronę jakiegoś obiektu, natomast Olivia czeka na nich na plaży.

Kathrene: Przynajmnie ty ze mną poszłaś.

Angelina: Ja tylko chciałam popływać.

Kathrene i Angelina dopłyneły do wraku samolotu.

Angelina: Czy to nas samolot?

Kathrene: Nieźle im to wyszło.

Kathrene i Angelina biorą kaweł przepływającej deski.

Angelina: Dziewne, że jeszcze nie utonął.

Kathrene: Ta..samolot trafił piorun i tonie na Atlantyku. Może znajdziemy tu coś ciekawego.

Tymczasem, u Olivii:

Olivia siedziała na plaży.

Olivia: Czego tam szukają?

Nagle ktoś podbiega do Olivi i ją ogłusza, a następnie ciągnie w głąb dżungli.

Tymczasem, u reszty zawodników:

Izabela: Nie ma tu już brytyjczyków.

Sophie: A kto będzie tym sterował?

Fretka: Może Jeremiasz?

Jeremiasz: Ja? Może umiem prowadzić samochód, ale nie prowadziłem statku.

Fretka: Wierze w ciebie.

Jeremiasz: No, dobrze.

Jeremiasz zasiada za sterem i rusza w głąb w oceanu.

Jeremiasz: A gdzie płyniemy?

Hermiona: Do Hawanny.

Sophie: Skąd wiesz, że tam?

Hermiona: Jest stolicą Kuby. Tam możemy coś znaleźć.

Jeremiasz: A, gdzie ona dokładnie jest?

Hermiona: Szukaj stałego lądu, a znajdziesz.

Fretka: Też masz moc nawigacji, Hermiona?

Po chwili, drużyny zaraz dopłyną do Hawanny:

Jeremiasz: Mam mały problem.

Fretka: Jaki?

Jeremiasz: Nie wiem jak się tym hamuje!

Sophie: Może poprostu puść ster!

Jeremiasz: Próbowałem! Przygotujmy się na twarde lądowanie.

Statek uderza w port i zaczyna tonąć.

Sophie: Brawo, Jeremiasz.

Jeremasz: Ej, pierwszy raz w życiu sterowałym takim czymś.

Fretka: Nie gniewam się.

Jeremiasz: Lepiej wyjdźmy, za nim ten statek zatonie.

Sophie: Brytyjczycy będą na nas wściekli!

Zawodnicy schodzą z tonącego statku.

Jeremiasz: Nikt chyba tego nie zauważył.

Do zawodników podchodzi mężczyżna ubrany w niebieskich mundur.

Generał Brytyjczyków: Co wy zrobiliśce ze statkiem?

Sophie: Źle zaparkowaliśmy.

Generał Brytyjczyków: I, gdzie są wasze mundury.

Hermiona: Nie jesteśmy Brytyjczykami. To nas statek.

Generał Brytyjczyków: To czemu ten statek ma brytyjską banderę na maszcie?

Sophie: Dla ozdoby.

Generał Brytyjczków: To statek mojego odziału. Chcieliście ukraść mój statek!

Koło genera Brtyjczyków stoją dwoje jego żołnierzy z muszkietami.

Generał Brytyjczyków: Zabić ich!

Fretka: Hermiona!

Hermiona: Tutaj nie! Uciekamy!

Zawodnicy uciekają przed Brytyjczakmi.

Tymczasem, u Kathrene i Angeliny:

Kathrene: Znalazłaś coś?

Angelina: Tak.

Kathrene: Co?

Angelina: Statek piratów.

Kathrene zauważa statek piratów.

Kathrene: Uciekamy!

Kathrene i Angelina próbują uciec, ale dwóch piratów ładuje je na statek za pomocą dwóch kijów.

Angelina: Puście nas!

Do dziewczyn podchodzi kapitan piratów.

Kapitan piratów: Arr... co to, za szczury lądowe?

Kathrene: My tylko sobie pływaliśmy. Już idziemy.

Kapitan piratów: Nie. Z chwilę, dołączycie do więźnia. Związać ich i zabrać pod pokład!

Dwóch piratów związała Kathrene i Angelinę i zaprowadziło je pod pokład, gdzie już czekała na nch Olivia.

Kathrene: Ciebie też związali?

Olivia: Tak. Siedziałam tylko na plaży i mnie porwali.

Angelina: Co teraz zrobimy?

Kathrene: Nie wiem.

U reszty zawodników:

Zawodnicy schowali się z jednym z drewnianych domków.

Hermiona: Zgubliśmy ich!

Sophie: Czemu nie użyłaś, wtedy mocy?

Hermiona: Tam było wielu innych przechodniów. Jeszcze cała Hawanna zaczeła, by mówić. Wolałamby tego uniknąć.

Fretka: Teraz, te Brytyjczyki chcą nas dopaść. Tak jak Rosjanie.

Izabela: Świetnie. Muszimy się, gdzieś schronić.

Sophie: Chodźmy do tamtego baru.

Fretka: W sumie...

Zawodnicy wchodzą do baru.

Sophie: Napijemy się?

Zawodnicy zauważają paru Brytyjczyków, pijących piwo.

Fretka: Tutaj też są.

Brytyjczyk z baru 1: Hej, czy to... nie ci,.... którzy, którzy się....to znaczy statek zatopili?

Brytyjczyk z baru 2: Taa, wy... to znaczy oni.... umieją pływać.

Brytyjczyk z baru 3: Nie wyglądają mi na jednego z was.

Fretka: Mamy tu pijanych Brytyjczyków.

Brytyjczyk z baru 1: Hej, kogo nazywasz pijanym?

Do baru wchodzą Kapitan piratów oraz dwaj jego piraci, którzy wcześniej porwali drużynę 3.

Kapitan piratów: Arr... Czy to ci tchórzliwi Brytyjczycy?

Brytyjczyk braru 1: Kogo.... niby.. nazywasz tchórzliwym?

Kapitan piratów: Arr.. chcemy naszych pieniędzy. Właśnie zdobyliśmy troje dziewczyn, które trzeba jakoś wykorzystać.

Brytyjczyk z baru 2: Nic nie dostaniecie, więc... idźcie sobie!

Kapitan piratów wyjmuje miecz.

Kapitan piratów: Skoro nie oddacie długu. Ty i twoja armia zginicie.

Nagle jeden z Brytyjczyków rzuca granat z gazem.

Brytyjczyk z baru 2: A macie!

Fretka: Uciekamy!

Zawodnicy chcą uciec, ale tracą przytomność i upadają na ziemię.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki