FANDOM


Drużyny 1 i 3 siedzą w klasie turystycznej, gdzie nagle do swojej drużyny przybiega Madison.

Madison: Słuchajcie. Musicie gdzieś iść ze mną.

Drużyna nr.3 idzie za Madison w uboczne miejsce.

Madison: Złe wieści. Nasz tajny dziennik zniknął.

Kathrene: Pewnie zjadłaś ten dziennik.

Madison: Odwal się! Mówię poważnie! Nigdzie go nie ma!

Kathrene: Jak to go nie ma? Prowadziliśmy w nim wszystkie obserwacje na temat przeciwnych drużyn. Jak mógł zaginąć?

Madison: Nie wiem. Ktoś musiał go zabrać z kryjówki.

Kathrene: Ale przecież bardzo dobrze ukryliśmy ten dziennik.

Angelina: Pewnie Buford go zabrał.

Madison: To byłoby zbyt banalne. Przecież ostatnia Vanessa go miała.

Kathrene: Czyli Vanessa wzięła nasz tajny dziennik na pamiątkę?

Madison: Na to wygląda.

Kathrene: Świetnie.

Nagle do drużyny podchodzi Carl.

Carl: A co wy tu tak septecie? Fineasz mówił, że nikt nie może opuszczać swoich klas.

Madison: Spokojnie. Już wracamy.

Drużyna nr.3 wraca do klasy jurystycznej. Madison jest z siebie dumna,że udało jej się oszukać drużynę.

Nieco później:

Fineasz, Ferdynand i Carl spotykają się z drużynami przy klapie samolotu. Fineasz stał przed maską swojego samochodu - Buggati Veyrona.

Fineasz: Słuchajcie. Jako iż ktoś bardzo mądry, wpadł na pomysł, by dać Selenie i Stephanie heroinę w poprzednim odcinku. Miał... bardzo głupi pomysł. Franuska policja jeszcze nic nie wie, ale i tak się dowie. Na szczęście przyślą nam wyniki śledztwa. Ale dobra. Poznaliście już nowych prowadzących. Carl, ale mówcie mu: CJ, oraz Ferdynand, ale mówcie mu: Ferdek. A teraz zaczniemy zadanie, zaraz wylądujemy w Londynie.

Po lądowaniu:

Fineasz: Londyn - stolica i największe miasto Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej. Część tu z obecnych pochodzi nawet stąd, ale stąd pochodzi jeszcze jedna osoba. Seryjny morderca...

CJ: Nie to nie ja.

Fineasz: Tak, wiem CJ. Tylko w twojej grze, nim jesteś. Ale chyba zawodnicy wiedzą o kogo chodzi...Nie nic nie mówcie. Musicie rozwiązać zagadkę i znaleźć mordercę. A mordercą może, ale nie musi być jedno z wasz. Więc życzę wam powodzenia. Aha weźcie kartki z zagadką. Przeczytajcie je.

Drużyna nr.1:

Fretka: Szukaj, tam, gdzie najpierw jesteś na dole,a potem na górze.

Drużyna nr.2:

Jeremiasz: Szukaj wskazówek na wodnej drodze.

Druzyna nr.3:

Kathrene: Ten porzucony jednoślad na drodze, ci pomoże.

Fineasz: No to już wiecie, co macie robić. Idźcie.

Chwilę później:

Drużyna nr.1:

Izabela: Jeśli najpierw jesteś na dole, potem musisz być na górze.

Baljeet: Czyli to muszi się obracać. To pewnie chodzi o London Eye.

Selena: Też tak uważam.

Fretka: No to, chodźmy tam.

Po datarciu na miejsce.

Fretka: Trochę tu pusto.

Izabela: Mamy noc.

Fretka: A Londyn to tętniące życiem miasto.

Sophie: Ale nie ma za to kolejek.

Buford: A ja się przejadę nią pierwszy.

Fretka: Nie mamy na to czasu.

Baljeet: Ale my muszimy się nim przejechać.

Buford: No wreście. Baljeet wreście twierdzi,że mam rację.

Baljeet: Nie o to chodzi. Najprawdopobniej na najwyższym punkcie London Eye może być wskaźówka.

Selena: Ja też tak myślę.

Fretka: No to idziemy.

Drużyna 1 idzie do Londy Eye, ale za nim idzie też jakaś postać.

Buford: No to, ile razy się przejedzimy?

Fretka: Szukamy tylko wskaźówek.

Izabela: Ej, nikogo tam nie ma. Ktoś umie to ubsługiwać?

Baljeet: Ja spróbuję.

Baljeet próbuję nauczyć się obsługi Londoyn Eye.

Selena: Poradisz sobie!

Baljeet dowiedział, jak poruszać wagonikami oraz jak otwiera się drzwi.

Baljeet: Chyba, już wiem jak to działa.

Fretka: Tylko nie nie schrzań.

Selena: Ja zostanę tu i pomogę mu.

Fretka: Niech ci będzie.

Fretka, Izabela, Buford i Sophnie wsiadają do jednego z wagoników. Baljeet i Selena zostają na dole.   

W wagonie:

Fretka: Bądzie czujne. Wskaźówka może być wszędzie.

Tymczasem. U Seleny i Baljeeta.

Selena: Hej, Baljeet. Co tam u ciebie?

Baljeet: Widziałaś,że w samolocie Buford coś czytał.

Selena: Tak i i co z tego?

Baljeet: Buford coś czytał, a to już jest podejrzane.

Selena: Może chce komuś zaimponować?

Baljeet: Ty mi zaimponowałaś, jak (śmieję się)... biegałaś po Paryży w stroju kąpielowym.

Selena: Wrobili mnie w to.

Baljeet: Wiem, ale było śmiesznie.

Selena: Taa.

Nagle słychać,że ktoś się do nich skrada.

Selena: Słyszałeś coś?

Baljeet: To pewnie wiatr. No chyba,że znowu działasz pod wpływem heroiny.

Selena: Baljeet! To nie było śmieszne!

Baljeet: Eee...tam.

Nagle jakaś zamaskowana postać skacze z dużej odległości i przewraca Baljeeta i Selenę na ziemię.

Baljeet: Co?

Następnie postać ogłusza ich kamieniem. Z kolei postać ta spoglada na Londyn Eye.

Tymczasem. U pozostałej reszty drużyny 1.

Sophie: Ile już jedziemy? Już nie wytrzymam! Wszędzie ciemno!

Izabela: Cicho bądź  i nie marudź! Musisz wytrzymać!

Sophie: Nie widzę już Baljeeta i Seleny.

Fretka: Na pewno tam są.

Izabela: Już prawie jesteśmy na miejscu.

Nagle kolejka się zatrzymuje.

Izabela: Pewnie Baljeet ją zatrzymał.

Nagle London Eye zaczyna świecić.

Fretka: I światło też włączył. To jednak jest geniusz. Dobra, szukajmy wskaźówek.

Sophie: A może spytamy tego gościa, co tam skacze.

Drużyna 1 zauważa tą samą zakamuflowaną postać, która wcześniej ogłuszyła Baljeeta i Selenę. Postać ta skakała jednego z wagonika to drugiego.

Fretka: On raczej nie ma dobrych zamiarów. Muszimy się z stąd wydostać!

Izabela: A co z Baljeetem i Seleną?

Fretka: Pewnie już po nich!

Izabela: Ale bez Baljeeta się nie ruszymy!

Buford: Jak to nie?

Buford  wyciąga pięść i uderza w drzwi wagonu, które następnie wypadają.

Buford: Proszę bardzo.

Fretka: Dobra! Wychodzimy.

Fretka, Izabela, Buford i Sophie wdrapują się na dach wagonika.

Izabela: Co teraz?

Zamaskowana postać jest już kilka wagoników od nich.

Fretka: Skaczemy.

Izabela: Co?

Fretka wyskoczyła z London Eye i wpadła do wody.

Izabela: W sumie nie taki zły pomysł.

Izabela robi co samo co Fretka, przed chwilą.

Buford: Skoro one mogły, to ja też chce.

Buford również skacze do wody.

Sophie: I ja też.

Dla Sophie było już za późno. Zamaszkowana postać zdąrzyła ją złapać, a następnie ogłuszyć ją.

Tymczase. U drużyny 2:

Drużyna doszła do Tamizy.

Stephanie: Pewnie oto chodziło im z morską drogą.

Emily: Ludzie poruszają się tu na statkach.

Jeremiasz: Tak, ale co my tu mamy zneleźć.

Nagle słychać dwa galopujące konie w oddali.

Stephanie: Słyszycie?

Nagle konie z powozem mkną wprost na drużynę.

Jeremiasz: Uwaga!

Jeremiasz, Emily i Briana odszakują, by na prawo by nie wpaść. Natomiast Stephanie wpada do rzeki.

Jeremiasz: W sumie, też tam pójdę.

Powóz zawraca z powrotem na uczestników.

Jermiasz: Do wody!

Jeremiaszowi udało się skoczyć do wody. Natomiast jeździec powozu skoczył na Emily i Brianę, a następnie je ogłuszył.

W rzecze byli Jeremiasz i Stephanie.

Jeremiasz: Płyń naprzód!

Stephanie: A myślisz,że co ja niby robię?

Nagle koło Jeremiasza i Stephanie przepływa prom.

Jeremiasz: Szybko! Wejdźmy na niego.

Jeremiasz i Stephanie wchodzą na prom od tyłu. Zauważają też,że jeździec, który ich wcześniej zaatakował odpuścił sobie kąpiel.

Jeremiasz: Udało się!

Stephanie: A co z Brianą i Emily?

Jeremiasz: Już je pewnie złapał.

Tymczasem. u drużyny 3.

Drużyna szuka na ulicy motoru lub skutera.

Madison: Słuchajcie. Jeśli chodzi o heroinę to... nic nie wiemy.

Kathrene: Tak, spoko. NIEEE! Jeśli nasz złapią to będziesz po nasz! Oskarżą o to całą drużynę!

Madison: Zrobiłam dla drużyny, a tym bardziej dla Hermiony.

Hermiona: Dla mnie?

Madison: Tak. Pewnie strasznie się bałaś przed pokazem. Chciałam ci pomóc, byś mogła lepiej poczuć.

Hermiona: Wcześniej nie byłaś dla mnie taka miła.

Madison policzkuję Hermionę.

Madison: Ryzykowałam dobro całej drużyny! Specjalne dla ciebie! A teraz taka jesteś mi wdzięczna?! Mogłaś wtedy zabłysnąć na wybiegu! Taką mam twoją wdzięczność!

Hermiona: Ja....

Madison: Milcz! Nie potrzebujemy cię. Nawet jak chciałam ci pomóc, ty i tak musisz wszystko utrudnić.

Madison łapię Hermionę za bluzkę.

Hermiona: Pomocy!

Madison: My już chcieliśmy tobie pomóc, ale wyszło jak wyszło.

Hermiona: Ja bardzo przepraszam, ale ja naprawdę się starałam.

Madison: Na to już za późno!

Kathrene: Madison ma rację. Sorry, taki jest show-bieznes. Tu przetrwają tylko najsilniejszi.

Hermienia: Proszę.

Olivia: To ja... pójdę szukać tego jednoślada.

Angelina: Pójdę z tobą.

Olivia i Angelina odchodzą. Natomiast Madison i Kathrene zostają, by pognębić Hermionę.

Madison: Poszły. Słuchaj mnie!

Hermiona: Słucham!

Madison: Dogadamy się. Co nie, Kathrene?

Kathrene: Jasne,że tak.

Madison: Jeśli nikomu nic nie powiesz, to my nie zrobimy tobiec nic złego!

Hermiona: Dobrze!

Madison: Ej nie zapędzaj się! To jeszcze nie wszystko!

Hermiona: Czego jeszcze od mnie chcecie?

Madison: Bądź naszym informatorem. Znasz może: Sophie Adventure?

Hermiona: Nie!

Madison: Jest w drużynie 1, a ty od niej będziesz zdobywała informacje, jeśli chcesz tu przeżyć.

Hermiona: Tak! Zrobię to wszystko!

Madison: Grzeczna dziewczynka.

Madison puszcza Hermionę.

Nagle jakaś zamaskowana postać spada z powietrze i przewraca Hermionę i Kathrene na ziemię. Madison udało się uciecz, która zaczyna uciekać.

Następnie Madison udało się uciecz i jest gdzieś sama na ulicy.

Madison: Halo. Jest tu kto? Angelina? Olivia? Macie ten skuter!

Do Madison podjeźdzają Olivia i Angelina na skuterze.

Olivia: Zneleźliśmy skuter.

Madison: Skąd wiecie,że to ten?

Olivia: Było na nim napisane: Fineasz i Ferb. A gdzie są: Hermiona i Kathrene?

Madison: One poszły szukać skutera, ale wy go znaleźliście.

Olivia: No to chodźmy je poszukać.

Madison: Nie. Muszimy znaleźć wskaźówkę. Obejrzyjmy ten skuter.

Tymczasem, u drużyny nr 1.

Izabela, Fretka i Buford znajdują się w wodzie.

Fretka: Gdzie Sophie?

Buford: Byłem z nią jako ostatni na górze, ale nie widziałem, żeby skakała.

Izabela: Pewnie ta postać ją złapała.

Izabela, Fretka i Buford patrzą na London Eye.

Fretka: A co się jeszcze stało z Baljeetem i Seleną?

Izabela: Pewnie to samo co, z Sophie.

Izabela: Ja tam nie wracam!

Fretka: A może już sobie poszedł?

Izabela: Nie wiem. Wolę i tak tam nie wracać.

Wszyscy wychodzą z wody.

Fretka: Musimy tam wrócić!

Izabela: Skończymy jak: Baljeet, Selena i Sophie.

Fretka: Muszimy sprawdzić co się z nim stało.

Izabela: Ech, no dobra.

Buford: Ja wasz obronę, jakby co.

Fretka: Nie, Buford. Poradzimy sobie same.

Drużyna 1 podchodzi do London Eye.

Fretka: Baljeet, Selena, Sophie, gdzie jesteście?

Izabela: Baljeet i Selena byli tu na dole.

Fretka: Taa postać musiała ich złapać, za nim my ją zauważyliśmy.

Izabela: Ale gdzie oni teraz są?

Nagle z wysokości spadła jakaś skrzynia.

Izabela: Co to?

Fretka: Skrzynia ze skarbem.

Buford: Może zaraz wybuchnie.

Izabela: Wybuchła by, przy kontakcie z ziemią.

Fretka: Zobaczmy ją.

Fretka otwiera skrzynie, gdzie jest kartka z napisem: idźcie do samolotu.

Buford: Świetnie. Musimy tam wrócić.

Tymczasem, u drużyny nr.2:

Jeremiasz i Stephanie płyneli na promie, po Tamizie.

Stephanie: Musimy pomóc Brianę i Emily.

Jeremiasz: Ta postać pewnie dawno je złapała. Bardziej opłaci się szukanie wskaźówek.

Stephanie: Ale jak, Tamiza jest dość długa?

Nagle z nieba spada skrzynia ze skarbem.

Stephanie: Skąd się to wzieło?

Jeremiasz: To pewnie Fineasz i Ferb rzucili z nieba. Sprawdźmy to.

Jeremiasz i Stephanie otwierają skrzynie i widzą w niej kartkę z napisem: Wracajcie do samolotu!

Stephanie: Muszimy tam wrócić.

Jeremiasz: Wysiądźmy na najbliższym porcie i wracamy.

Tym samym czasie, u drużyny nr.3:

Madison: Obejrzyjmy ten skuter.

Angelina: Zobacz tablicę rejestracyjną.

Na tablicy rejestracyjnej skutera jest napis: Wrócie do samolotu i zabierz skuter ze sobą.

Madison: Na lotnisko.

Później, na lotnisku:

Izabela, Fretka, Buford, Jeremiasz, Stephanie, Madison, Olivia i Angelina podchodzą pod samolot.

Fretka: Wszyscy spotykamy się w tym samym czasie?

Izabela: Ich też pewnie napadli.

Buford: A to nie byłem ja. (do drużyny nr.3) A skąd wy macie ten skuter.

Olivia: Znaleźliśmy.

Klapa samolotu otwiera się, a z niej wychodzi Fineasz.

Fineasz: No i jak wam poszło szukanie?

Izabela: Napadli nas!

Stephanie: I nas!

Angelina: I też naszych!

Fineasz: Baljeet, Selena, Sophie, Briana, Emily, Kathrene i Hermiona? Oni wszyscy znikneli? Spokojnie, na pewno nic im nie jest. Musicie ich znaleźć i rozwiązać zagadkę.

Izabela: A co się z nimi stało?

Fineasz: Czekają na was. Tyle musicie wiedzieć. Wracać do gry.

Ferb wyjeźdza z samolotu służbowym Buggatim Veyronem. Następnie wsiada do niego Fineasz.

Fineasz: Ja i Ferb musimy gdzie pojechać, ale wrócimy. To powodzenia.

Ferb rusza, zostawiając za sobą chmurę spalin, przez to wszyscy zaczęli przez chwilę kaszleć.

Fretka: Chodźcie za mną!

Izabela: A gdzie chcesz iść?

Buford: Przejedziemy się London Eye?

Fretka: Wiem, gdzie mogą być.

Drużyna 1 odchodzi.

Madison: Idziemy za nimi!

Olivia: A skąd wiesz,że idą we właściwe miejsce?

Madison: Zobaczymy!

Drużyna 3 idzie za drużyną 1.

Później:

Drużyna 1 podchodzi do Big Bena.

Izabela: Skąd wiesz,że to tu?

Fretka: Bo to oczywiste!

Izabela: Fineasz nim nam nie mówił.

Fretka: Czyli nie masz argumentów. To też możliwe,że są tu.

Izabela: Dobra.

Fretka: Szukajmy tajnych drzwi!

Izabela: Jakich tajnych drzwi?

Fretka: Takich jakie mogliby wymyślić Fineasz i Ferb. Izabela gadasz teraz trochę jak Baljeet.

Izabela: Muszę go zastąpić.

Fretka: Lepiej go nie zastępuj.

Fretka wpada przez tajemnice drzwi do Big Bena.

Buford: A jednak miała rację.

Izabela: To wchodzimy.

Fretka, Izabela i Buford wpadają do kanału.

Fretka: Oooo....To kanał.

Buford: Prawie jak u mnie w domu.

Fretka zauważa drabinę.

Fretka: Mamy drabinę. Chodźmy!

Fretka, Buford i Izabela idą w górę Big Bena.

Tymczasem:

Do Big Bena podchodzą: Madison, Olivia i Angelina.

Madison: Pewnie już są na górze.

Olivia: No to chodźmy tam.

Drużyna 3 biegnie schodami do piwnicy.

W piwnicy:

Madison: Nie ma ich tu!

Tajemnica postać: Mylisz się.

Madison: Kto to?

Tajemnica postać: Zwą mnie wieloma imionami.

Olivia: Pokaz się!

Nagle jakaś zamaskowana postać wysuwa się z cienia.

Tajemnica postać: Witam was ponownie.

Madison: To ty wcześniej napadłeś na Kathrene i Hermionę?

Tajemnica postać: Być może.

Madison: A nie mogłeś nam zabrać tylko Hermiony?

Tajemnica postać wyjmuję miecz.

Madison: Fajny miecz.

Tajemnica postać: Nie możecie tak zginąć. Weźcie to.

Tajemnica postać rzuca Madison drugi miecz.

Olivia: Umiesz tym walczyć?

Madison: Nie.

Do piwnicy wchodzi drużyna 1.

Buford: Widzę, że już tu jesteście.

Fretka: I on tu jest?

Izabela: To on pewnie porwał wszystkich zawodników.

Tajemnica postać: Ależ tak.

Buford: Na niego!

Buford biegnie na tajemnicą postać i przewraca go na ziemię.

Izabela: Jak dobrze mieć w drużynie Buforda.

Buford: I co draniu? Gadaj gdzie są wszyscy!

Tajemnica postać okazuję sie być robotem.

Buford: To robot!

Madison: Nawet nie musiałam używać miecza.

Do piwnicy przychodzi Fineasz, Ferb oraz złapani zawodnicy: Baljeet, Selena, Sophie, Briana, Emily, Kathrene i Hermiona.

Fineasz: Brawo, Buford. Wiedziałem,że twoja masa się kedyś przyda.

Buford: Po raz kolejny drużyna wygrywa dzięki mnie.

Fretka: Muszę przyznać, że po raz kolejny jestem zadowolona, że jesteś razem z nami w drużynie.

Emily: Ja też jestem z ciebie dumna, Buford.

Fineasz: Dobra. Wrócmy do samolotu. I ktoś wie, gdzie jest drużyna nr.2?

Później:

Fineasz i Ferb wjeźdzają do samolotu swoim samochodem. Pozostali zawodnicy idą za ich samodem. Jeremiasz i Stephanie pływali przed chwilą po Tamizie, więc są cali mokrzy. Następnie Fineasz i Ferb wysiadają z samochodu i idą się przywitać z CJ-em i Ferdynanem.

Fineasz: Cześć CJ. Cześć Ferdek. Dobrze pilnowaliście samolotu. Mogli nam go ukraść.

CJ: Poza mną to nikt.

Fineasz: To fajnie. (do zawodników). Dobra drużyny 1 pokonała mordercę, więc to ona wygrywa.

Buford: Dzieki mnie!

Fineasz: Po raz trzeci przegrywa drużyna 2, która była najdalej od mordercy i to ona dziś kogoś pożegna. Ale później. Teraz ja, Ferb, CJ i Ferdynand muszimy iść do centrum obsługi lotu, załatwić pewną sprawę. Zaraz wrócimy. Niech każda drużyna pójdzie do odpowiednich klas.

Wszyscy prowadzący wychodzą, a drużyny idą do klasy pierwszej i turysztycznej. Przy Buggatim zostają Madison i Buford.

Madison: Patrz! To ich służbowy samochód.

Buford: I co mamy zrobić?

Madison: Jak to co? Popsuć im go trochę.

Madison wyciąga łom.

Buford: Skąd masz ten łom?

Madison: Znalazłam.

Madison zaczyna walic po masce samochodu.

Buford: Ja nic nie widziałem.

Madison: Tylko nikomu nie nic mów!

Chwilę później:

Do samolotu wraca czwórka prowadzących. Madison zdołała uciec za nim weszli.

Fineasz: No sprawa załatwiona, więc... (zauważa zepsuty samochód) co do...

CJ: Ktoś tu zrobił niezłą demolkę.

Ferdek: Aż żal tego samochodu.

Fineasz: To musiał być jeden z zawodników.

Chwilę później, Fineasz wezwał wszystkich do załadowni.

Fineasz: Ktoś mi wyjaśni... co to jest?

Kathrene: Samochód.

Fineasz: Tak, ale co się z nim stało?

Jeremiasz: Zniszczyć taki fajny wóz?

Fineasz: Niestety, ktoś jest do tego zdolny. Ale my nie będziemy się tak bawić! Dziś zapomnijcie o stanadowej eliminacji! Odpadnie osoba, która to zrobiła! Niech ta osoba się przyzna teraz, bo i tak sie dowiemy!

Nikt się nie przyznaje.

Fineasz: Dobra. Będzie śledźtwo. Fedek i CJ was przepytają i dowiedzą sie, kto to zrobił. Ferb, da im raporty na was temat.

Chwilę później:

Wszyscy idą do małego pokoju, gdzie było biurko, krzeszło i paliła sie jedna żarówka.

Fineasz: Tu będzie śledźtwo. Jedna osoba na raz będzie przepytana. Reszta będzie czekała tam... w poczekalni. Dobrze, lecimy według alfabetu. Podejrzana nr.1: Angelina Du Bois.

Wszyscy wychodzą z pokoju przesłuchań. Zostają tylko CJ, Fedek i Angelina.

Ferdek: Angelina. Podobno lubisz sport.

Angelina: Tak. Wygrałam wiele olimpiad sportowych.

Ferdek: I pewnie dlatego, postanowiłaś zniszczyć ten sportowy samochód?

Angelina: Bardzo szanuję sportowych rywali. Też chciałabym w przyszłości się ścigać.

CJ: Ja też wiele razy ścigałem.

Angelina: Zawsze stawiam na ducha walki: fair play.

CJ: Przekonałaś nas.

Angelina wychodzi z pokoju przeszłuchań.

CJ: Podejrzany nr.2: Baljeet Tjinder.

Baljeet zostaje przeszłuchany.

Ferdek: A my do ciebie spore podejrzenia.

Baljeet: Niby jakie?

Ferdek: Za dużo się uczysz!

Baljeet: Bo chce dojść do czegoś w życiu, nie jak.

Ferdek: Co masz do mnie?

Baljeet: Cały dzień tylko siedziesz przed telewizorem i pijesz piwo!

Ferdek: O, nie! Jasteś taki sam jak mój sąsiad!

Baljeet: Bo twój sąsiad jest od ciebie lepszy?

Ferdek: Nie! Ty mały gnojku...za kogo ty niby się masz?

CJ: Spokój! Baljeet idź już!

Ferdek: Nie, zostań!

Baljeet: Idę.

Baljeet odchodzi.

Ferdek: I tak jest podejrzany!

CJ: Uspokój się! Kiedy będzie za bardzo na nich naciskał, nic nam nie powiedzą.

Ferdek: Może.

CJ: Podejrzana nr.3: Briana Riverhawk.

Briana idzie do pokoju przesłuchań.

Tymczasem w poczekalni:

Madison podchodzi do Buforda.

Madison: Buford. Zwal wszystko na Baljeeta, albo na Hermionę.

Buford: Ale jak Baljeet odpadnie, to kogo będę gnębił?

Madison: Selenę?

Buford: Możeee być.

W pokoju przesłuchań:

Ferdek: Co tak nic nie mówisz?

Briana: A co mam powiedzieć?

Ferdek: Twoje milczenie jest bardzo podejrzane.

Briana: Bo ja nie mam nic ciekawego do powiedzenia.

CJ: Idź już sobier.

Briana odchodzi.

Ferdek: Za szybko im odpuszczas. Muszimy ich bardziej przycisnąć.

CJ: Tak ma być, żeby się z nasz śmiali,że tak łatwo im odpuścamy. Potem ich przyciśniemy.

Ferdek: Wiesz co, świetny plan.

CJ: Podejrzany nr.4: Buford Van Stoom.

Przychodzi Buford.

Ferdek: Co wiesz o ich samochodzie, Buford?

Buford: Wiem kto to był.

Ferdek: Mów zatem!

CJ: Zasada na ulicy: Nie donoś!

Buford: Tym razem to konieczne. To był Baljeet.

Ferdek: Ja też tak myślę.

CJ: A skąd ty to wiesz?

Buford: Popatrzcie na niego. Z pozoru taki słaby, ale mnie cały czas gnębi.

Ferdek: No. Dzięki, Buford. Możesz już iść!

Buford: Dziękuję.

Buford odchodzi.

CJ: Od razu mu uwierzyłeś?

Ferdek: Widziałeś jak Baljeet, się tu zachował.

CJ: Niech ci będzie. Podejrzana nr.5: Emily Thompson.

Przychodzi Emily.

Ferdek: Powiedz Emily. Lubisz piłkę nożną?

Emily: Bardzo. Jestem nawet kamitanką drużyny piłki nożnej.

Ferdek: Reprezantancja mojego kraju w piłce nożnej to...

CJ: Nie rozmawiamy o piłce, tylko o zniszczonym samochodzie.

Emily: To Baljeet. Tak powiedział mi Buford.

Ferdek: To ja rozumiem. Możesz już iść!

Emily odchodzi.

CJ: Co ty robisz? Mieliśmy być spokojnie tylko dla tych co będą na początku.

Ferdek: Wszyscy mówią,że to Baljeet.

CJ: Na razie tylko 2 osoby tak mówią.

Ferdek: Jeszcze będzie parę osób, które tak powiedzą.

CJ: Zobaczymy, bo ja na razie mam wrażenie,że to śledźtwo nie idzie nam za dobrze.

Ferdek: Zawołaj kolejnego.

CJ: Podejrzana nr.6: Fretka Flynn.

Przychodzi Fretka.

Ferdek: Jesteś starszą siostrą Fineasza i Ferba, tak?

Fretka: Tak, ale nie mogłabym zrobić czegoś takiego moim braciom. Jestem ich siostrą.

Ferdek: I właśnie dlatego postanowiłaś zepsuć ich samochód, bo zazdrościłaś im, że twoi braci mają coś fajnego.

Fretka: Nie. Ten samochód jest także w pewnym sensie i mój. Ci, którzy mają rodzeństwo chyba nie niszczą swoich rzeczy. Wy chyba macie rodzeństwo?

CJ: Ja mam siotrę i brata.

Fretka: No i jak wiesz jak to jest. Kochasz chyba swoje rodzeństwo, nie? Nie zniszczył byś chyba żadnej ich rzeczy.

CJ: Ech. Możesz już iść.

Fretka odchodzi.

Ferdek: Trzeba wierzyć swojemu rodzeństwu.

CJ: Myślę, że możemy już zacząć się rozkręczać. Podejrzana nr.7: Hermiona Vitaris.

Przychodzi Hermiona.

Ferdek: Hermiona Vitaris, tak?

Hermiona: Tak.

Ferdek: A może: Holly Future?

Hermiona: Nie. To inna sprawa.

Ferdek: Być może. Ładnie wyglądasz. Masz podejrzanie długie, niebieskie włosy... aż za długie.

Hermiona: Ale co moje włosy, mają tu do tego?

Ferdek: Fineasz i Ferb dużo o nich napisali.

Hermiona: Ale co?

Ferdek: Są niebieskie.

Hermiona: Tylko tyle?

Ferdek: Tak, ale wiesz co? Masz czerwone oczy.

CJ: Pewnie patrzyła 3 dni na sylwestra.

Hermiona: Nie. To tylko choroba. Ale to nie ja. Ja wiem kto był.

Ferdek: Baljeet?

Hermiona: Nie. Madison chce w to wrobić Baljeeta.

Ferdek: Hmm....Możesz iść!

Hermiona: Dziękuje.

Hermiona odchodzi.

CJ: Ciekawe, co Madison nam powie. Podejrzana nr.8:Izabela Garcia-Shapiro.

Przychodzi Izabela.

Ferdek: Co ten biedny samochód, ci zrobił?

Izabela: Ale to nie ja. Ja bardzo lubię Fineasza, nie mogłambym mu tego zrobić.

Ferdek: Jak każdy, co nie?

Izabela: Chce,żeby Fineasz był moim najlepszym przyjacielem, ale mam sporą konkurencję.

CJ: I ktoś chce cię w to wrobić?

Izabela: Nie wiem, czy konkretnie mnie.

CJ: Możesz iść.

Izabela: Nigdy nie zrobiłabym tego Fineaszowi.

Izabela odchodzi.

CJ: Oni mnie tak szybko przekonywują.

Ferdek: Dobrze. To może następnego trochę przyciśniemy.

CJ: Podejrzany nr.9: Jeremiasz Johnson.

Przychodzi Jeremiasz.

Jeremiasz: To była fajna bryka, nie?

Ferdek: Tak, którą zepsułeś.

Jeremiasz: Ale ja lubię samochody. Mój pierwszy szanuję z honorem.

Ferdek: Twój, ale nie Fineasza i Ferba.

Jeremiasz: Ale to moi kumple. Nie zepsułbym ich służbowego samochodu.

Ferdek: Ale chciałbyś się nim przejechać?

Jeremiasz: Co za pytanie? Samochód, który jeździ 400 km/h. No pewnie,że tak.

CJ: Idź już.

Jeremiasz  odchodzi.

Ferdek: Niektórzy zwalają winę na innych,a pozostali twierdzą,że nic nie wiedzą.

CJ: Pewna zasada na ulicy mówi: Nie donoś!

Ferdek: Jak na razie 2 osoby wskazały na Baljeeta i jest za nim.

CJ: Niech ci będzie. Podejrzana nr.10:Kathrene Garcia-Shapiro.

Przychodzi Kathrene.

Ferdek: Znasz Izabelę?

Kathrene: Tak. To moja kuzynka.

Ferdek: Chesz ją to wrobić?

Kathrene: W co? Fineasz i tak jej uwierzy,że to nie ona. To był Baljeet.

Ferdek: Już parę osób to mówiło.

Kathrene: Baljeet może na takiego nie wygląda, ale to on! Jest nawet osoba, która to potwierdzi.

Ferdek: Kto?

Kathrene: Następna podejrzana.

Ferdek: Dobra, idź!

Kathrene odchodzi.

CJ: Podejrzana nr.11: Madison Carter.

Przychodzi Madison.

Madison: Kathrene już wam mówiła.

Ferdek: Tak. Jeszcze Buford i Emily mówią,że to był Baljeet.

Madison: Bo był to on. Mam nawet dowód.

Ferdek: Tak?

Madison: Baljeet się z wami kłócił.  Na pierwszy rzut oka widać,że będzie się bał przesłuchania. Ale okazało się,że dyskutował.

Ferdek: No. Ty to jesteś dobra dziewczyna.

CJ: Ej. Jedna osoba mówiła,że chcesz tylko zwalić na niego winę.

Madison: Kto? Hermiona? Ona jest głupia! Nie zna się na życiu.

Ferdek: Dobra, tyle mi wystarczy. Możesz iść.

Madison: Pamiętajcie. To Baljeet.

Madison odchodzi.

CJ: Podejrzana nr.12: Olivia Garcia-Shapiro.

Przychodzi Olivia.

Ferdek: Kolejna z rodziny Garcia-Shapiro?

Olivia: Tak. Jak widać.

Ferdek: Co chcesz nam powiedzieć?

Olivia: Nic.

Ferdek: Nie udawaj,że nic nie wiesz.

Olivia: Bo nic nie wiem.

Ferdek: Fineasz pisał, że nie lubisz wiele mówić.

Olivia: Ma rację. Nie chciałbym zniszczyć mu samochodu. Nic nie wiem w tej sprawie.

Ferdek: Nie wiem co mam z tobą gadać.

Olivia: Może już pójdę.

Olivia odchodzi.

CJ: Może jednak to Baljeet?

Ferdek: Ile jeszcze zostało osób?

CJ: Troje. Już niedługo koniec. Podejrzana nr.13: Selena Sun.

Przychodzi Selena.

Selena: To nie ja!

Ferdek: Wiemy. Myślisz, że to Baljeet?

Selena: Nie. ktoś chce go w to wrobić.

Ferdek: A kto?

Selena: Nie wiem.

Ferdek: Idź.

Selena odchodzi.

CJ: Chcę już to skończyć. Podejrzana nr.14: Sophie Adventure.

Przychodzi Sophie.

Sophie: Ja nic nie wiem! To nie mogłam być ja! Ja, nie mogłam tego zrobić!

CJ: Cisza!

Ferdek: To może być Baljeet.

Sophie: To nie może być Baljeet.

Ferdek: To kto?

Sophie: Nie wiem.

Ferdek: Jak każdy. Idź!

Sophie: To nie Baljeet.

Sophie odchodzi.

CJ: Jeszcze jedna osoba. Ostatnia podejrzana: Stephanie Winner.

Przychodzi Stephanie.

Ferdek: Lubisz sport?

Stephanie: Tak.

Ferdek: Przypomnieć ci co było w poprzednim odcinku?

Stephanie: Ja nic o tym nie wiem. Byłam liderku zastępu Ogników. Nie mogłambym zrobić czegoś takiego.

Bardzo lubię Ferba i Fineasza, nie mogłabym. Po prostu nie mogłam.

Ferdek: Dobra. Na tobie kończymy śledźtwo.

CJ, Ferdek i Stephanie wychodzą z pokoju przeszłuchań.

Fineasz: I co? Już skończyliśmie? Wyrok zostanie ogłoszony po naradzie.

Fineasz, Ferb, CJ i Ferdek poszli się naradzać.

Po chwili:

Fineasz: Wiemy już kto zostanie usunięty z programy i jest....Baljeet.

Baljeet: Ale to nie ja!

Selena: Właśnie!

Fineasz: Przykro mi Baljeet. Do widzenia.

Baljeet wychodzi z samolotu.

Fineasz: Ech. My zostajemy w Londynie. Musimy naprawić ten wóz. CJ i Ferdek poprowadzą następny odcinek sami. A i zaopiekujcie się Pepe. To do zobaczenia.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki